Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Antywiersz
#1
Dla Duś. Chciałaś wiersz. Masz antywiersz.

Antywiersz
Nienawiść miłość przyjaźń rodzina
Suma pięknych twarzy
Sens życia
A słowa puste
Jak znaczenia pełne
Niby teatr i życie
Tańczący patos całego świata
Na podbitej wartości znaczeń
Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Y-ym. Tak.

To nie jest rodzaj poezji, który lubię (mój gust jest specyficzny).
Z drugiej strony, mimo wszystko, nie ma się do czego przyczepić (zapis, forma) – tym bardziej, że to sprawa bardzo indywidualna każdego autora.

Co do interpretacji – jest dla mnie takim wielkim znakiem zapytania, bo do tej pory, po kilku godzinach, kłębią mi się w głowie różne wersje i łapię prawdziwego mindfucka.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#3
Dziwne, wszyscy moi znajomi w kontekście tytułu wiersza bez problemu odnajdywali jego sens. Chciałem go wyjaśnić, ale w sumie czy nie fajniej jest, jeśli zapadnie Ci w pamięć i może kiedyś dojdziesz do tego, co autor miał na myśli ^^"?
Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...
Odpowiedz
#4
Huh, ja wychodzę z założenia, że to, co autor miał na myśli jest najmniej ważne :P
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#5
Faktycznie antywiersz. ;)
Odpowiedz
#6
Ja również mam problem z interpretacją tego i wątpię bym go na dzień dzisiejszy zrozumiała ;) Co nie oznacza, że nie jest ciekawy :)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Ile odbiorców, tyle interpretacji, nawet jeśli ich różnice trudno ubrać w słowa.
A potem przychodzą poloniści iii się zaczyna stwierdzanie jaka lepsza, gorsza, a po latach wychodzą kwiatki jak zasłony niebieskie symbolizujące miłość autora do ojczyzny.
A może po prostu takie mu się podobały? Nieee, za proste.

A ten konkretny jest na tyle trudny, że... Będę do niego wracał raz po raz. :)
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości