Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Bóg Bogiem, prawo Boskie ważne, ale niewygodne. Czyli manipulacje dekalogiem.
#1
Bóg Bogiem, prawo Boskie ważne, ale niewygodne. Czyli manipulacje dekalogiem. Zaginione przykazanie.

Badanie historii antyku to moje hobby. Wiem, kiepskie pierwsze zdanie. Jakbym trafił do grupy wsparcia, dla anonimowych prawiczków.

— Cześć! Jestem Maciek i wierzę w to, że kiedyś będę uprawiał seks. W wolnych chwilach czytam Biblię.

Mniejsza. Celem tej pracy nie jest „otwieranie oczu szarym masom”, wskazanie działania Szatana w Instytucji Katolickiej-Żydo-Masoneri”(czyt. Kościół Katolicki), wskazywanie ścieżki poznania jedynego Boga ani niewyśmiewanie poglądów religijnych (Tylko trochę. Głównie Chrześcijan i Semitów. Z nich jest śmiać się najłatwiej, a Islamistów się boję). Celem tej pracy jest zwrócenie uwagi na pewne fakty, przedstawienie informacji i pozostawienie ich samodzielnej ocenie czytelników (oczywiście jeżeli pominą wszelkie próby przeciągnięcia ich na ciemną stronę mocy, czyli moją i dotrwają do końca, przez moje irytujące wstawki).

Nie ma mowy, że nie zahaczysz o religie, jeżeli czytasz o historii ludów antycznych. Chwytasz kolejne przekazy historyczne, chłoniesz informację o ich wierzeniach, systemach politycznych, prawnych, karnych (chociaż to chyba to samo) i weryfikujesz je z tym, czego uczą cię nauczyciele, księża, imami, rabini, popi, świry od latającego potwora spaghetti, buddyjscy mnisi czy masońscy mistrzowie. Pomijając fakt, że te wszystkie religie wierzą w tych samych bogów... Poza tymi od spaghetti.

Hipoteza:

W Biblii też jest kilku Bogów, trzeba zwracać uwagę na wypowiadane zdania. Np. raz słyszymy, że dzieci nie cierpią za winy ojców, a kiedy indziej, że bóg (ale jestem zły, ale prowokuję… Spłonę w piekle, masturbacja przy tym to nic<złowieszczy śmiech>) za nieposłuszeństwo karze do trzeciego i czwartego pokolenia. Nasuwają się dwa wnioski albo Bóg jest kobietą, albo wypowiadają się tam co najmniej dwie różne osoby. Pomijając fakt, że Salomon, Dawid i reszta władców izraelskich, czyli ci, którzy stali twarzą w twarz z kimś, kto określał się mianem YHVH, zaczynając od Mojżesza, a kończąc na królu, którego imienia nie pamiętam (to był ten, który przywrócił wiarę w jednego Boga, ołtarze spalił, posągi zniszczył i w ogóle zrobił im niezły kipisz), nie wierzyli w jednego Boga, tylko w kilku (judaizm w Izraelu leży i kwiczy).

Wracając do tematu. Czytasz kroniki i przekazy historyczne, dochodzisz do wniosku, że jest z tobą coś nie tak, bo fascynujesz się zawartą w nich wiedzą. Dochodzą religie w tym „twoja”, więc sięgasz po najłatwiej dostępną dla ciebie księgę religijną. W moim przypadku jest to Biblia. Nie jestem osoba religijną. Wierzę w wyższy byt. Wiara i religia to dwa różne zjawiska. Wiem, że o tym wiecie. Otwierasz Biblię, czytasz i mówisz coś w stylu „Przecież to ta sama historia, którą czytałem w kronikach, tylko tam jest wspomniane coś o Bogu/Bogach, a tutaj jest opisana jego/ich działalność. Niesamowite, zauważyłem to, ale jestem mądry. Ciekawe co znajdę w Koranie”. Wiadomo, że w jednej księdze jest więcej szczegółów, w drugiej mniej. Różnie bywa, ale to nie stanowi problemu, bo większość przekazów świetnie się uzupełnia (trzeba czytać ze zrozumieniem). Zostawmy to i skupmy się na przykazaniach.

Dekalog, czyli dziesięć głównych praw wybranych z około trzystu albo sześciuset innych. Gdzieś tam spotykamy się ze wzmianką, że ktokolwiek zmieni choćby przecinek w Piśmie Świętym, ten zostanie potępiony, pochłonie go ogień piekielny, utopi się w morzu siarki i co jeszcze byśmy tylko chcieli. Mam nadzieję, że to się spełni. Trzymam za słowo Boga, który to powiedział.

Teraz serio, dekalog. Na pierwszą komunię świętą dostałem książeczkę do nabożeństwa, wykułem dziesięć boskich przykazań i dostałem piątkę z religii. Babcia była dumna i sypnęła kaską na lody. Tak mniej więcej siedem lat po pierwszej komunii, sięgasz do dekalogu w Biblii i mówisz „no spoko, to samo, tylko bardziej rozbudowane”. Czekasz jeszcze trzy lata, twoja wiedza się powiększa, stajesz się mądralą, wyśmiewasz innych, ludzie za tobą nie przepadają, bo za często używasz słowa „idiota” do określania ich. Otwierasz znowu Pismo Święte, Bóg nagle zmienia swój charakter, Mojżesz również, Maria i Jezus też nie są już tacy kolorowi. Zaczynasz zadawać pytania. Nie tylko o narodziny, na skutek rzekomej partenogenezy, bardziej o kwestie moralne, niedopatrzenia i niezgodności w interpretacji źródeł. W międzyczasie czytasz po raz kolejny prawo, które Izrael otrzymał od Boga, przez Mojżesza, na górze Synaj. Czytasz je w Ks. Wyjścia, potem w Ks. Powtórzonego prawa. Otwierasz modlitewnik dla porównania i mówisz coś w stylu „Zajebali nam jedno przykazanie”. Przedstawię trzy znane mi wersje dziesięciu przykazań. Zaczynają się mniej więcej tak samo.

Modlitewnik

Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
1.Nie będziesz miał Bogów
cudzych przede mną.
2. Nie będziesz brał imienia
Pana Boga twego nadaremno.
3.Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4.Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7.Nie kradnij.
8.Nie mów fałszywego świadectwa
przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10.Ani żadnej rzeczy, która jego jest.


Ks. Wyjścia

20.2 <<Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa jego imienia do czczych rzeczy.
8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.
9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. 11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
12 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
13 Nie będziesz zabijał.
14 Nie będziesz cudzołożył.
15 Nie będziesz kradł.
16 Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
17 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego>>.


Ks. Powtórzonego prawa

5.6 << Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
7 Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie.
8 Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. 9 Nie będziesz im oddawał pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu — tych, którzy Mnie nienawidzą, 10 a który okazuje łaskę w tysięcznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.
11 Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.
12 Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. 13 Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę,14 lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i niewolnica, jak i ty. 15 Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu.
16 Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.
17 Nie będziesz zabijał.
18 Nie będziesz cudzołożył.
19 Nie będziesz kradł.
20 jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa. 21 Nie będziesz pożądał żony bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego.>>


Po przeczytaniu tych trzech wersji, ktoś może zapytać : „No i o co tyle krzyku?” albo „Niby dlaczego, kościół miałby zatajać jakieś przykazanie?„ Serio? Zapytałeś…? Dobra, już tłumaczę.
Zacznijmy od pierwszego pytania. Jeżeli przeczytałeś trzy wersje dekalogu i o to pytasz, to radzę ci się poważnie nad sobą zastanowić, ale czuję się zobowiązany udzielić odpowiedzi… Chodzi tutaj o fragment, który został usunięty z modlitewnika, a w Biblii przez kościół katolicki jest traktowany jako część pierwszego przykazania. Mianowicie „8 Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. 9 Nie będziesz im oddawał pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu — tych, którzy Mnie nienawidzą, 10 a który okazuje łaskę w tysięcznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań”. Trzeba także zauważyć rozdzielenie ostatniego prawa z Biblii na dwa ostatnie w książeczce do nabożeństwa. „Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego”. W modlitewniku mamy „9. Nie pożądaj żony bliźniego swego” oraz „10.Ani żadnej rzeczy, która jego jest”. Gdy w Biblii liczymy przykazania i pomijamy fragment, który uważam za drugie przykazanie nie wyjdzie nam więcej niż dziewięć. Chyba, że ktoś sprytnie nimi manipulował przez bliżej nieokreślony czas np. dwóch tysięcy lat.

Pytanie nr 2. „Zaginione” przykazanie jest dość niewygodne, gdyby wziąć je na poważnie, ludzie nie mogliby się modlić do posążków oraz obrazów: Jezusa, Marii, Jana Pawła II, Apostołów, Ojca Pio, Ojca Dyrektora itp. itd. Ponadto, wszystkie krzyżyki i reszta pierdółek „chroniących” przed diabłami, gusłami, Azazelami i HelloKity, nie przynosiłaby zysków Katolickiej-Żydo-Masoneri (Word cały czas podkreśla mi ten zwrot, muszę go dodać do słownika), bo ludzie by powiedzieli „Sprzeciwiacie się Bogu, bla, bla, bla, w biblii jest napisane bla, bla, bla, tak nie wolno bla, bla, bla” i mieliby rację.

Wydaje mi się, że istotny jest również fakt, że lud, który prowadził Mojżesz przez czterdzieści lat po pustyni (przy okazji paląc, rabując i mordując), nie uczynił nigdy, żadnej podobizny Boga, który dał im prawo na górze Synaj. Utworzyli podobiznę Serapisowi (gr. Epifanes) pod przywództwem Aarona, gdy Mojżesz rozmawiał z Bogiem na górze Synaj. Później, gdy Izrael zaatakowały latające węże, Mojżesz utworzył z miedzi posąg węża (Nechusztan). Jeszcze potem, Salomon stawiał posągi Asztarte, Kemoszowi, Molochowi, Baalowi, ale nigdy Bogu, od którego dostali prawo. Dlaczego? (Myślenie…) (Myślenie…) (Jeszcze trochę) (Bingo! Trafiłeś/aś) Bo przestrzegali drugiego „zaginionego” przykazania, które niszczy religię (fetyszyzm), ale nie wiarę. Pomijając fakt, że według dekalogu, reszcie bóstw też nie powinni stawiać pomników, ponieważ to inny Bóg wyprowadził ich z Egiptu i to mu powinni oddawać cześć. Zrozummy gniew Pana, Boga Izraela. Mniejsza.

Według mnie dekalog powinien wyglądać tak, jak jest napisany poniżej i wskazują na to wszystkie znaki na niebie i ziemi.
Wersja prawdziwa

Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
1. Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie.

2. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz im oddawał pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu — tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysięcznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.

3. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.

4. Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu.

5. Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.

6. Nie będziesz zabijał.

7. Nie będziesz cudzołożył.

8. Nie będziesz kradł.

9. Jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa.

10. Nie będziesz pożądał żony bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego.

Została nam wisienka na torcie, ostatni dowód na potwierdzenie mojej tezy i fakt, którego jakby nikt nie dostrzega… Napisał o tym Józef Flawiusz, żydowski historyk pochodzący z rodu kapłańskiego Machabeuszy, żyjący w pierwszym wieku n.e. (Masz rację Stu)

Józef Flawiusz „Dawne dzieje Izraela” Str. 94

„5. Pierwsze słowo poucza nas, że Bóg jest jeden i że tylko Jemu należy oddawać cześć. Drugie zabrania nam czynić wizerunków jakichkolwiek żywych stworzeń dla oddawania im czci. Trzecie nakazuje, byśmy nigdy nie przysięgali na Boga w błahej sprawie, czwarte — byśmy święcili każdy siódmy dzień powstrzymując się od wszelkiej pracy, piąte — byśmy szanowali rodziców, szóste zabrania nam morderstwa, siódme — cudzołóstwa, ósme — kradzieży, dziewiąte — dawania fałszywego świadectwa, a dziesiąte nakazuje, byśmy nie pożądali żadnej rzeczy, która należy do innego człowieka.”

Tak jakby ktoś nie wyłapał: Drugie zabrania nam czynić wizerunków jakichkolwiek żywych stworzeń dla oddawania im czci. Drugie! (Koniec, kropka)

Najzabawniejsi są katecheci, księża oraz babcie w hełmach zbawienia (moherach), a szczególnie ci pierwsi i ostatni (Islamiści nie są śmieszni, bo mają ładunki wybuchowe).

Katecheci przechwalają się, że czytają Biblię, że Bóg ich przepełnia, że Pismo Święte jest trudne do zrozumienia, a szczególnie Stary Testament i że tylko miłość pozwoli pojąć zawartą w niej naukę (albo jakiś inny bzdet). Gówno prawda. Żeby zrozumieć treść Pisma Świętego trzeba znać fakty antycznej historii. Nie ma innego sposobu, trzeba wiedzieć w co wierzyli ci ludzie, co jedli i czym się podcierali. Wtedy, gdy Mojżesz każe zabić kobiety i dzieci nie widzi się w tym „cudu”, tylko widzi się tam rozlew krwi. Żeby zrozumieć Nowy Testament, trzeba zrozumieć Stary Testament. Inaczej to wygląda tak, jakby uczeń drugiej klasy podstawówki próbował na własną rękę ogarnąć… nic mi nie przychodzi do głowy, dopowiedzcie sobie.

Teraz czas na 80% przedstawicieli wiary chrześcijańskiej (nie szukaj w google, wymyśliłem tę statystykę), czyli „mohery”. Jak można wierzyć w coś przez całe życie, wychowywać na tym dzieci i wnuki, opierać na tym swoją przyszłość, teraźniejszość, obiad i sumienie, jeżeli ani razu nie miało się Biblii w dłoni (nie mówię już o wiedzy historycznej). (Nie, nie ubliżam babciom, wtedy był PRL, trzeba było pracować w polu, modlić się i w ogóle. Nie, nie czepiam się ich, ja mam więcej czasu na czytanie i pisanie debilnych felietonów, których nikt nie bierze na poważnie). Po prostu zadziwia mnie to zjawisko. Szczególnie u osób, które myślą, że Maria, Józef i Jezus byli Polakami (w końcu Matka Boska Częstochowska), cała historia wydarzyła się w Częstochowie i jej okolicach, a rzekomego mesjasza (Jezus aka zbawca świata, aka Mesjasz, aka Dzi Dzi Ali, aka Dzizas, aka Chrystus, aka Mitra, aka Szykuj krzyż, znowu wrócił aka żydowski rewolucjonista, aka Żyd) ukrzyżowała żydowska część społeczeństwa Łodzi (Nie, nie chodzi mi o miasto w województwie łódzkim. Chodzi mi o taki pojazd, do poruszania się po wodzie, a napisałem wielką literą, bo ta Łódź miała nazwę „Łódź”)…(No dobra kłamałem, chodziło mi o miasto). O księżach nie napiszę, bo dostanę bana… Chyba czas kończyć.

Niedouczeni katecheci niedouczonymi katechetami. Religijne babcie (które wszyscy kochamy i ja też) religijnymi babciami, ale co ze światową inteligencją? Ktoś może zadać pytanie, czy uważam się za mądrzejszego od ludzi, którzy badają Biblię i historię od dajmy na to piętnastu lat. Odpowiedź brzmi: To zależy, jak na to spojrzysz. Być może wiedzą o tym, ale nie wychylają się, bo zostaną okrzyknięci heretykami albo po prostu mają to w dupie i wystarczy im to, że oni wiedzą. W każdym razie, jeżeli ktoś poświęcił piętnaście lat na badanie Biblii i tego nie zauważył, to tak, jestem od niego znacznie mądrzejszy, a on ma poważny problem i prawdopodobnie tzw. wiara na słowo, bez sprawdzania informacji przesłoniła mu możliwość racjonalnego myślenia. Dziękuję za poświęcony czas, czekam na krytykę, pochlebstwa, wyzwiska, wyrazy oburzenia, pogróżki, wizyty egzorcystów, klątwy, propozycje seksu (tylko kobiety) i pytania.



Bibliografia:
„Biblia tysiąclecia, wydanie trzecie poprawione” — Redaktor odpowiedzialny Ks. Kazimierz Dynarski SAC. Redakcja naukowa O. Augustyn Jankowiak OSB, Ks. Lech Stachowiak, Ks. Kazimierz Romaniuk.

„Moje spotkanie z Jezusem: Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej” Księgarnia Św. Wojciecha Poznań 2005,Opracował Ks. Damian Bryl.

„Dawne dzieje Izraela” — Józef Flawiusz, tłum. Zygmunt Kubiak, Jan Radożycki, Oficyna Wydawnicza "Rytm", Warszawa 2001.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Kiedyś zapytałem księdza na religii, dlaczego w Starym Testamencie napisano, żeby nie czynić obrazów, posągów i nie oddawać im czci, to mi odpowiedział, że współcześnie kierujemy się Nowym Testamentem. Ogólnie gościowi zadawałem niewygodne pytania (dlaczego Biblia wręcz uważa celibat za niezgodny z naturą albo nie nakazuje postów) i zawsze znalazł, jak to ksiądz, jakąś płytką wymówkę :P

Dobry tekst. Niejeden katolik nie przeczytał Biblii, a dlaczego? Księża zabraniają! Wielokrotnie słyszałem, że tej książki nie powinno czytać się w samotności, że powinien czuwać ktoś duchowny – wiadomo dlaczego. Ja nie wierzę w istnienie Boga, ale nie upieram się, że go faktycznie nie ma, ale jako taki ateista bądź agnostyk przeczytałem Biblię od dechy do dechy i właśnie to mnie utwierdza w moich poglądach :P
[url]http://sciencefantasia.blogspot.com[/url]
Opowiadania SF i Fantasy
O mnie
Opowiadania na forum:
Trzy warunki, Cztery godziny
Odpowiedz
#3
Cytat:— Cześć! Jestem Maciek i wieżę ( wierzę, bo wiara ) w to, że kiedyś będę uprawiał seks.

W Biblii, ( zbędny przecinek ) też jest kilku Bogów, trzeba zwracać uwagę na wypowiadane zdania.

Nasuwają się dwa wnioski albo Bóg jest kobietą, albo wypowiadają się tam, ( zbędny przecinek ) co najmniej dwie różne osoby. Pomijając fakt, że Salomon, Dawid i reszta władców izraelskich, czyli ci, którzy stali twarzą w twarz z kimś ( przecinek ) kto określał się mianem YHVH, zaczynając od Mojżesza, a kończąc na królu, którego imienia nie pamiętam ( spacja ) (to był ten, który przywrócił wiarę w jednego Boga, ołtarze spalił, posągi zniszczył i w ogóle zrobił im niezły kipisz), nie wierzyli w jednego Boga, tylko w kilku ( spacja ) (Judaizm ( z małej litery ) w Izraelu leży i kwiczy).

W moim przypadku jest to Biblia ( spacja )(Nie jestem osoba religijną. Wieże ( Wierzę ) w wyższy byt. Wiara i religia to dwa różne zjawiska. Wiem, że o tym wiecie) ( nie wiem, czemu to zdanie jest w nawiasie ). Otwierasz Biblię, czytasz i mówisz coś w stylu „Przecież to ta sama historia, którą czytałem w kronikach, tylko tam jest wspomniane coś o Bogu/bogach ( niekonsekwencja, bo albo oba z dużej, albo z małej litery ), a tutaj jest opisana jego/ich działalność.

Różnie bywa, ale to nie stanowi problemu, bo większość przekazów świetnie się uzupełnia ( spacja )(trzeba czytać ze zrozumieniem). Zostawmy to i skupmy się na przykazaniach.

Dekalog, czyli dziesięć głównych praw, ( zbędny przecinek ) wybranych z około trzystu albo sześciuset innych.

Na pierwszą komunię świętą dostałem książeczkę do nabożeństwa, wykułem dziesięć boskich przykazań i dostałem piątkę z religii. Babcia była dumna i sypnęła kaskom ( oczywiście, że kaską ) na lody.

używasz słowa „Idiota” ( idiota ) do określania ich.

W międzyczasie czytasz po raz kolejny prawo, które Izrael otrzymał od Boga, przez Mojżesza ( wtrącenie zamknij przecinkiem ) na górze Synaj.

Zaczynają się mniej więcej, ( zbędny przecinek ) tak samo.

8.Nie mów fałszywego świadectwa
Przeciw ( przeciw ) bliźniemu swemu.

17 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ( zbędny przecinek ) ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego>>.

Jeżeli przeczytałeś trzy wersje dekalogu i o to pytasz, to radzę ci się poważnie nad sobą zastanowić, ale czuję się z obowiązany ( "zobowiązany" lub "w obowiązku" ) udzielić odpowiedzi…

Trzeba także zauważyć rozdzielenie ostatniego prawa z Biblii, ( zbędny przecinek ) na dwa ostatnie w książeczce do nabożeństwa.

Ponad to ( Ponadto, bo wyraz ponadto w sensie „poza tym”, „oprócz tego” piszemy łącznie ), wszystkie krzyżyki i reszta pierdółek „chroniących” przed diabłami, gusłami, Azazelami i HelloKity, nie przynosiła by ( przynosiłaby ) zysków Katolickiej-Żydo-Masoneri ( spacja )(Word cały czas podkreśla mi ten zwrot, muszę go dodać do słownika), bo ludzie by powiedzieli „Sprzeciwiacie się Bogu, bla, bla, bla, w biblii jest napisane bla, bla, bla, tak nie wolno bla, bla, bla” i mieli by ( mieliby ) rację.

Wydaje mi się, że istotny jest również fakt, że lud ( przecinek ) który prowadził Mojżesz przez czterdzieści lat po pustyni ( spacja ) (przy okazji paląc, rabując i mordując), nie uczynił nigdy, żadnej podobizny Boga, który dał im prawo na górze Synaj. Utworzyli podobiznę Serapisowi ( spacja ) (gr. Epifanes) pod przywództwem Aarona, gdy Mojżesz rozmawiał z Bogiem na górze Synaj. Później, gdy Izrael zaatakowały latające węże, Mojżesz utworzył z miedzi posąg węża ( spacja ) (Nechusztan).

Bo przestrzegali drugiego „zaginionego” przykazania, które niszczy religie ( ę i spacja ) (fetyszyzm), ale nie wiarę. Pomijając fakt, że według dekalogu, reszcie bóstw, ( zbędny przecinek ) też nie powinni stawiać pomników, ponieważ to inny Bóg wyprowadził ich z Egiptu i to mu ( jemu ) powinni oddawać cześć.

Najzabawniejsi są katecheci, księża oraz babcie w hełmach zbawienia ( spacja ) (moherach), a szczególnie ci pierwsi i ostatni ( spacja ) (Islamiści nie są śmieszni, bo mają ładunki wybuchowe).

Katecheci przechwalają się, że czytają Biblię, że Bóg ich przepełnia, że Pismo Święte jest trudna ( e ) do zrozumienia, a szczególnie Stary Testament i że tylko miłość pozwoli pojąć zawartą w niej naukę ( spacja ) (albo jakiś inny bzdet).

Nie ma innego sposobu, trzeba wiedzieć ( przecinek ) w co wierzyli ci ludzie, co jedli i czym się podcierali. Wtedy, gdy Mojżesz każe zabić kobiety i dzieci, ( zbędny przecinek ) nie widzi się w tym „cudu”, tylko widzi się tam rozlew krwi.

Teraz czas na 80% przedstawicieli wiary chrześcijańskiej ( spacja ) (Nie ( nie ) szukaj w google, wymyśliłem tę statystykę), czyli „mohery”. Jak można wierzyć w coś przez całe życie, wychowywać na tym dzieci i wnuki, opierać na tym swoją przyszłość, teraźniejszość, obiad i sumienie, jeżeli ani razu nie miało się Biblii w dłoni ( spacja ) (nie mówię już o wiedzy historycznej) ( kropka ) (Nie, nie ubliżam babcią ( babciom ), wtedy był PRL, trzeba było pracować w polu, modlić się i w ogóle.

Szczególnie u osób, które myślą, że Maria, Józef i Jezus byli Polakami ( spacja ) (W ( w ) końcu Matka Boska Częstochowska), cała historia wydarzyła się w Częstochowie i jej okolicach, a rzekomego mesjasza ( spacja ) (Jezus aka zbawca świata, aka Mesjasz, aka Dzi Dzi Ali, aka Dzizas, aka Chrystus, aka Mitra, aka Szykuj krzyż, znowu wrócił aka Żydowski ( żydowski ) rewolucjonista, aka Żyd) ukrzyżowała żydowska część społeczeństwa Łodzi ( spacja )

Religijne babcie ( spacja ) (które wszyscy kochamy i ja też) religijnymi babciami, ale co ze światową inteligencją?

Być może wiedza ( ą ) o tym, ale nie wychylają się, bo zostaną okrzyknięci heretykami albo po prostu mają to w dupie i wystarczy im to, że oni wiedzą.

Dziękuję za poświęcony czas, czekam na krytykę, pochlebstwa, wyzwiska, wyrazy oburzenia, pogróżki, wizyty egzorcystów, klątwy, propozycje seksu ( spacja ) (tylko kobiety) i pytania.

Popraw błędy :P. Stosujesz zdania wtrącone w nawiasach i raz piszesz je z małej, raz z dużej litery. Wiele przymiotników używasz jak nazw własnych.
Teraz odnośnie treści;
Nie lubię dyskusji na tematy religii i wiary, ponieważ wiara nie podlega żadnym prawom logiki, fizyki, biologii, historii czy jakiejkolwiek nauki. Wiara, jak sama nazwa wskazuje, polega na wierzeniu w coś albo kogoś. Jest dogmat i albo przyjmuje się go bez zastrzeżeń, albo odrzuca. Natomiast zgadzam się z tobą w sprawie fetyszyzmu w kościele katolickim czy jakimkolwiek innym. Nie wynikło to z prawd głoszonej wiary, tylko zostało wymyślone przez hierarchów kościoła, jako wzbogacenie miejsc kultu, uroczystości, nadanie oprawy, która wywrze wrażenie na wyznawcach. Porównując to do współczesnego show businessu, im bogatsza oprawa koncertu, tym lepiej. Co do twojej postawy; zaczynasz od stwierdzenia, że chcesz pozostawić czytelnikowi ocenę, po czym niejednokrotnie stosujesz w tekście prześmiewcze określenia, oceniające. Masz rację, że większość katolików nigdy nie czytała biblii i niewiele wie na temat początków tej religii. Powiem więcej, wielu nie rozumie słów, które wypowiada w modlitwach. Jednak to nie umniejsza ich wiary. To właśnie tacy, niewiele rozumiejący, nie mają żadnych wątpliwości ani nie zadają pytań. Mam własne zdanie na temat biblii, religii i kościoła, jako instytucji, ale nie sądzę bym potrzebowała przekonywać kogokolwiek o prawdziwości lub fałszu wiary, dogmatów czy genezy. Jedni wierzą, bo nie mają wątpliwości, inni, bo potrzebują wiary jako oparcia w życiu, chorobie czy trudnościach, jeszcze inni pragną przewodnictwa i narzuconych ram, bo tak czują się pewniej. Jest też odrębna grupa, która wierzy tylko w to, co da się opisać, zmierzyć, zważyć, innymi słowy, w naukę. Każdy sam powinien to rozstrzygnąć.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#4
No cóż. Nic odkrywczego tu nie znalazłem, bo o dekalogu, jaki otrzymali Izraelici, wiem już od dawna. Jest dużo więcej takich kwestii, które znajdziemy w różnych wyznaniach chrześcijańskich, a które nie są zgodne z Biblią.
Poraża ta mnogość kolorów, które użyłeś w tekście. Niektóre z nich są mało-czytelne (np. cytat z księgi Wyjścia).
Wiele informacji potraktowałeś po łepkach. Rzucasz np. slogan o wielu bogach w Biblii, ale tego nie wyjaśniasz. Powołujesz się na Józefa Flawiusza i kwitujesz informacje o nim stwierdzeniem: "Nie będę streszczał teraz wizerunku tej postaci, posłużę się tylko cytatem z jego dzieła". Tak trudno było napisać, że był historykiem żydowskim z pierwszego wieku? To chyba istotna informacja, prawda?
Styl. To kolejny minus Twojej pracy. Piszesz w kpiarskim tonie. Czasem wręcz naśmiewasz się z innych. Gdy porusza się tak istotne kwestie związane z przekonaniami religijnymi, trzeba wykazać się taktem i wyrozumiałością. Osoby, które nie są katolikami, Twój tekst do niczego nie nakłoni – nie muszą się nad tym zastanawiać, bo w to nie wierzą. Natomiast katolicy (lub przedstawiciele innych tego typu wyznań) poczują się dotknięci i też nie pobudzisz ich w ten sposób do przemyśleń.
Ogólnie oceniam ten tekst jako mierny. Miałbym też wiele uwag co do niektórych treści i informacji, ale powstałby pewnie dużo dłuższy wątek.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#5
Uwagi techniczne: Brak spacji przed nawiasami, miejscami chaotyczne formatowanie tekstu, miejscami przydał by się cytat kodowany. Proszę cię wykasuj te oczoje*ne kolorki, bo nie da się tego czytać.

Mniej technicznie: Felieton o niczym. Naprawdę, jest tu tak wiele wtrąceń, pseudośmieszności, gagów, że tekst wygląda jak cyrk na kółkach, który jedzie donikąd. Dotąd nie wiem czy chciałeś napisać, że Stary Testament się nie zgadza, czy, że Bibila jest powiązana z historią, czy, że przykazania inaczej wyglądają. Zdecyduj się jakoś i ułóż to w jakiejś chronologii, albo przynajmniej ramach. Nawka też wspomniała, ze tekst nie jest nijak obiektywny.

Co do zaś Starego i Nowego Testamentu to proponuje cytat "Daję wam przykazanie nowe, byście się wzajemnie miłowali". Tak, jest nowe przymierze z Bogiem, i Stary Testament jest nieważny. Tyle.
Mnie księża zawsze zachęcali do czytanie Biblii również samemu. Najwidoczniej trafiliśmy na różnych.
Ponadto zastanawia mnie czemu ateiści tak się szczycą przeczytaniem Biblii. I tak nie wierzą w Boga, więc? Co z innymi księgami?
I na koniec Naw: wiary może nie można wyjaśniać, ale nie widzę powodu czemu mam "przyjąć dogmat albo odrzucić całość". Oprócz głosu z ambony mam własny umysł. Ponadto pominęłaś grupę, która wierzy, bo uważa, ze Bóg istnieje, a jego prawa kierują człowieka na drogę dobra.
Odpowiedz
#6
Cytat: Ponadto pominęłaś grupę, która wierzy, bo uważa, ze Bóg istnieje, a jego prawa kierują człowieka na drogę dobra.

Nie pominęłam, bo na samym początku wymieniłam grupę tych, którzy nie mają wątpliwości. Dogmat, to prawda niepodważalna, czyli przyjmujesz tę prawdę, bo wierzysz. Jeśli nie wierzysz, to oznacza, że odrzucasz dogmat. Moim zdaniem nie można wierzyć, a jednocześnie wątpić.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Rzeczywiście, przeczytałem "mają wątpliwości" i opacznie to zrozumiałem.
Z dogmatem chodzi mi, że mogę kwestionować czemu to ma sens w co wierzę. Dlaczego mam tak postępować. W ten sposób znajduje się pełniejsze zrozumienie.
Odpowiedz
#8
Widzę, że wprowadziłeś kilka poprawek – czytelniejszy kolor cytowanego fragmentu Biblii, info o Flawiuszu...
Podnoszę ocenę na 'dobry tekst' :)
Owszem, może miejscami trochę chaotyczny, może za dużo tych wstawek w nawiasach, ale w końcu to felieton, więc i forma trochę luźniejsza.
Przeczytałem jeszcze raz cały artykuł i mogę stwierdzić jedną podstawową rzecz – nie jest obraźliwy (bez względu na poglądy czytelnika). Jak już wcześniej zauważyłem, jest tu ton kpiarski, ale utrzymany w dopuszczalnych granicach.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#9
Szczerze mówiąc byłem sceptycznie nastawiony do tego artykułu i zaniechałem jego przeczytania za pierwszym razem (po pierwsze ze względu na długość, a po drugie ze względu na tę 'sprzeczność' Ezechiela 18:20 z Wyjścia 20:5, jakoby Bóg miał zmienić zdanie, która do felietonu mówiącego przede wszystkim o analizowaniu Biblii pasuje jak pięść do oka ze względu na niewzięcie pod uwagę kontekstu obu wypowiedzi), to jednak się przemogłem i przeczytałem. Szału nie było. Tak o, stwierdziłeś fakt, który akurat dla mnie był oczywisty, że wiele ugrupowań nominalnego chrześcijaństwa przeinacza lub ignoruje prawdy biblijne (np. Mat. 6:7). Szydera w wypowiedzi wymaga podszlifowania, bo ani to łagodna obiektywność, ani kąśliwa uszczypliwość: ot takie coś niezdecydowane.

A, i tak odnośnie samego tekstu: w języku polskim używaną powszechnie transliteracją tetragramu [יהוה] jest JHWH, a nie YHVH.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#10
Cytat:Tak o stwierdziłeś fakt, który akurat dla mnie był oczywisty, że wiele ugrupowań nominalnego chrześcijaństwa przeinacza lub ignoruje prawdy biblijne

Właśnie takie są zabawy z wiarą. Akurat katolicyzm, bo tej jedynie religii się uczyłem w szkole (szkoda) to wiem, ma kilka dogmatów, które zostały wymyślone przez grupę osób długo, długo po Biblii (chyba podczas soborów się ustala takie rzeczy). Nie jestem więc pewien, do czego ta księga ma służyć, jeśli tak wiele rzeczy w niej zawartych się przeinacza lub ignoruje, by dostosować wiarę pod własne widzimisię lub – co gorsza i bardziej prawdopodobne – by zastraszyć wiernych. W tych czasach może wierni się nie boją, ale wystarczy wspomnieć czasy średniowiecza.
Wiara w rzeczy wymyślone przez ludzi traci sens, tym bardziej, jeśli ludzie nazywają to wiarą w Boga. Może nie mam racji, może wierzący ludzie inaczej to postrzegają, ale dla mnie w tym momencie wiara się kończy bo wiem, że pewnymi kwestiami manipuluje pewna grupa osób, uniemożliwiając mi samodzielne zgłębianie tematu.
[url]http://sciencefantasia.blogspot.com[/url]
Opowiadania SF i Fantasy
O mnie
Opowiadania na forum:
Trzy warunki, Cztery godziny
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prawo bezwładności wychowawczej yossarian 5 3,669 21-07-2011, 11:07
Ostatni post: Duśka

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości