Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Retrospekcja
#1
Mam problem z odpowiednim przedstawieniem poniższej sceny, poprawiałem ją kilka razy i jest coraz gorzej. Musi być krótka i zawrzeć w sobie całą historię, a mi nie wychodzi. ;__;

Cytat:Tam... – szepnął ukryty za Pileckim chłop, pokazując palcem gdzie patrzeć.
Tadeusz wyjrzał zza rogu chaty i zlustrował sytuację. Wieśniak nie wiedział ilu dokładnie jest Niemców, ale i tak musieli jakoś zareagować, nie mogli pozwolić zabijać cywili. Na skraju wsi ukryci w zabudowie siedzieli ocaleli z ułani z jego oddziału, gotowi wyskoczyć na znak wachmistrza. Było ich dziewięciu i nie mieli wiele amunicji do karabinów, ale będą walczyć, tylko czekają na rozkaz. Wiedział to.
Pilecki znał rozkład zabudowań wsi, chaty skupiały się dookoła niewielkiego placyku ze studnią, na zachód od niej stała niewielka karczma – w sam raz by zaspokoić potrzeby miejscowych. To pod nią zgromadzono mieszkańców, prawie pięćdziesiąt dusz stłoczyło się w strachu i panice, tak ciasno, że sami mogli podusić tych w środku grupy. Nim zaczął liczyć rozległ się huk wystrzału i krzyk. Tadeusz odwrócił się w tamtą stronę i po drugiej stronie placu zobaczył niepozornego staruszka, trzymającego broń zabraną jednemu z wrogów i najwidoczniej nie wiedzącego, jak jej użyć. Szwaby odwróciły się w jego stronę, teraz mieli szansę...

Jak widać ma to być scena tuż przed starciem w osadzie, gdzie jeden z bohaterów historii spotkał starca, który przekazał mu pewien ważny przedmiot. o tym mówi już fragment poza retrospekcją. Starzec odwraca uwagę i zostaje śmiertelnie ranny, a oddziałek bohatera wybija szybko zachodząc zaskoczonych Niemców od tyłu.

Problem leży w tym fragmencie, ma to być migawka przedstawiająca urywek tej historii, ale widocznie kuleje, a ja nie wiem jak to poprawić. A może całkiem się jej pozbyć?
I konia, i muła, i osła głupiego,
I mrówke, i żuka, termita martwego,
Gołąbka pokoju białego jak kreda,
Lecz tylko jeża przelecieć się nie da!!!

Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(10-03-2014, 16:07)Finneus napisał(a): Tam... – szepnął ukryty za Pileckim chłop, pokazując palcem (przecinek) gdzie patrzeć.
Tadeusz wyjrzał zza rogu chaty i zlustrował sytuację. Wieśniak nie wiedział (przecinek) ilu dokładnie jest Niemców, ale i tak musieli jakoś zareagować, (raczej myślnik) nie mogli pozwolić zabijać cywili. (przecinek) Na skraju wsi ukryci w zabudowie siedzieli ocaleli z ułani z jego oddziału (ocalali ułani z jego oddziału), gotowi wyskoczyć na znak wachmistrza. Było ich dziewięciu i nie mieli wiele amunicji do karabinów (zbędne – przecież czołgów ze sobą nie mieli, więc oczywiste jest, że chodzi o broń ręczną), ale będą walczyć, tylko czekają na rozkaz. Wiedział to.
Pilecki znał rozkład zabudowań wsi, (raczej myślnik) chaty skupiały się dookoła niewielkiego placyku ze studnią, na zachód od niej stała niewielka karczma – w sam raz by zaspokoić potrzeby miejscowych (zbędna informacja – wojna, strzelanina, a tu dywagacje o rozmiarach karczmy i jej wystarczalności). To (właśnie) pod nią zgromadzono mieszkańców, (tu bym dał kropkę) prawie pięćdziesiąt dusz stłoczyło się (oni sami się stłoczyli czy raczej zostali stłoczeni?) w strachu i panice, tak ciasno, że sami mogli podusić tych w środku grupy. (to zdanie całe był inaczej napisał, np.: Stłoczono prawie pięćdziesiąt dusz, tak ciasno, że sami mogli podusić tych w środku grupy. Panowała panika spotęgowana strachem.) Nim (kto? Tadeusz czy Pilecki) zaczął liczyć (przecinek) rozległ się huk wystrzału i krzyk. Tadeusz (Jeśli to imię wystopi w poprzednim zdaniu, to tu będzie zbędne) odwrócił się w tamtą stronę (Spojrzał w tamtym kierunku) i po drugiej stronie placu zobaczył niepozornego staruszka, trzymającego broń zabraną jednemu z wrogów i najwidoczniej nie wiedzącego (niewiedzącego), jak jej użyć. Szwaby (momentalnie) odwróciły się w jego stronę, (raczej myślnik) teraz mieli szansę...

Coś w tym stylu. Nie pozbywałbym się tego fragmentu – jest ciekawy i wiele wnosi. Musisz jeszcze coś wymyślić z tym staruszkiem – piszesz, że zabrał broń jednemu z wrogów – jak tego dokonał? Może jakiś szkop poszedł się odlać i odstawił karabin?
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Bohater nazywa sie Tadeusz Pilecki. :)

A Staruszek to nie jest zwykły staruszek. ;)

Dzięki Stu, na ciebie można zawsze liczyć. :)
I konia, i muła, i osła głupiego,
I mrówke, i żuka, termita martwego,
Gołąbka pokoju białego jak kreda,
Lecz tylko jeża przelecieć się nie da!!!

Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości