Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Lekarstwo
#1
Nawet gdy chmury czarne nad tobą
a wiatr wieje ci w twarz
nie poddawaj się
nie pędź na spotkanie z brukiem
nie połykaj kuli
nie chwytaj butelki
nie patrz na lotosu kwiat
Niejeden cierpiał
Niejeden cierpi
Niejeden cierpiał będzie
Ale daj czasowi czas, niech łzy wyparują
rany zabliźnią
nie szukaj lekarstwa
bo jest znane
i jest jedyne
czas...

Taki wierszyk, biały co prawda, ale myślę, że nie jest najgorszy.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Ojesu, forma mnie na początku totalnie odrzuciła...

Primo, w pierwszej strofie używasz przecinków, w drugiej ich nie ma – dlaczego?
W drugiej powtórzone "ono" to brzydki zabieg (brzydka pomyłka).

Poezja może być banalna. Nawet ta banalna jest teraz bardzo na topie. Aczkolwiek owa banalność musi być ubrana w coś wyjątkowego, oryginalnego. To, co tutaj jest przedstawione to (dla mnie) zbitek słów, takie – ot – powiedziane przez zwykłego żula pod sklepem, nieco od niechcenia.

Można z tego coś fajnego zrobić, wystarczy tylko popracować ;)
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#3
Przecinki są specjalnie, w pierwszym wymieniam po prostu w drugim już nie :) No i zmieniłem trochę formę.
Odpowiedz
#4
Cytat:tobą,
a wiatr wieje ci w twarz,

To nie jest wyliczenie, a też są przecinki. Stąd moje pytanie – dlaczego w jednej strofie używasz interpunkcji zgodnie z przykazaniami, w drugiej już nie.

Forma lepsza już.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#5
Wiersz ten jest dla mnie tylko słowami. Totalnie go nie czuję, brakuje mu polotu.
Jest taki pusty, bez płciowy, jałowy. Nie wiem, nie trafiłeś w moje gusta.

Pozdrawiam.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#6
Ładnie bawisz się słowem i formą wiersza. Podoba mi się pod tym względem, ale niestety tylko tym. Za dużo patosu jak dla mnie, treść jest fragmentami wymuszona i banalna, jakbyś na siłę starała się napisać coś głębokiego. Może przy innej tematyce pójdzie Ci lepiej? ;)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Ujmę to tak: próbowałeś wykopać podniosłością głęboki dół, na głębokie przesłanie, ale potem okazało się, że jednak nie masz czym tego dołu wypełnić. :P

Poszczególne fragmenty mają jakąś swoją spójność, jednak całości brakuje spoiwa, kilka trafnych przemyśleń ubranych w słowa, jednak te słowa leżą w nieładzie. Wiersz ma ciekawą konstrukcję zewnętrzną, jednakże wewnętrzna leży w gruzach.

Takie tam moje przemyślenia.
Traktowanie powyższej wypowiedzi na serio nie jest zalecane. Autor się zwyczajnie nie zna.
Odpowiedz
#8
"Ale daj czasowi czas, niech łzy wyparują
rany zabliźnią"

Inspiracja tekstem Stachury alias Starego Dobrego Małżeństwa z tym dawaniem czasowi czasu czy przypadkowa zbieżność słownej igraszki? Jak na tak truistyczny temat i mało treści stanowczo za rozległe
Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...
Odpowiedz
#9
Jak dla mnie ciekawy temat pod względem przekazu i to jest fajne ;)
Odpowiedz
#10
Jestem wielkim przeciwnikiem pomysłu by czas miał leczyć cierpienie i pewnie stąd moja niechęć do utworu.
Zdaje mi się, że temat czasu/cierpienia musi być dość popularny w poezji, ponieważ cały czas miałem wrażenie wtórności i że skądś to znam. A może to wina tego niefortunnego przysłowia "czas leczy rany".

Lepiej by mi się czytało utwór jakby poprzeć to jakimś argumentem, spróbować przekonać do twojej racji. Wiecej oryginalności i mniej wtórności.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości