Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Kryminał Ukryte Ślady
#1
Tak, Tesse zabrała się za kryminał. Długo nic nie pisała, miała sporą przerwę, ale znów zaczęła bazgrać, efekt poniżej.
Miłej lektury! :)

_______________


Przypadek 0


Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak wygląda czyjaś śmierć? A może próbowałeś pojąć, co dzieje się w umyśle mordercy w chwili, gdy zabija swoją ofiarę? Ja mogę odpowiedzieć na te pytania, ale pamiętaj…
… ta historia jest ściśle tajna!
Zapewne zastanawiasz się teraz, po co to piszę, mam rację?
Otóż powodów mam kilka:
Pierwszy – zwyczajnie mam za długi język. Zawsze powiem coś, czego nie powinnam. Innymi słowy, dotrzymanie tajemnicy to dla mnie ciężki orzech do zgryzienia.
Drugi (poniekąd łączący się z pierwszym) – człowiek czasem musi się wygadać. Jest mu wtedy nieco lżej na duszy.
Trzeci – dzięki tej opowieści będziesz mógł uczyć się na cudzych (wiadomo, na własnych nikt uczyć się nie chce) błędach i dowiesz się jak bolesna i zadziwiająca może być prawda oraz do czego może doprowadzić kierowanie się negatywnymi emocjami.
Czwarty... nie, nie ma czwartego. To tyle, jeśli chodzi o powody, dla których łamię własne zasady i zdradzam ci swój największy sekret. Jest to równoznaczne z tym, że ci ufam i mam nadzieję, że to, co tu przeczytasz, zostanie między nami. Tak, dobrze zrozumiałeś. To tajemnica, której nie wolno ci zdradzić!
Wiedz jednak, że muszę dbać nie tylko o twoje, ale też i o własne bezpieczeństwo, więc nie mogę wyjawić ci mojego prawdziwego imienia. Nie mogę też powiedzieć, jakie imiona noszą pozostali bohaterowie tej opowieści, bo chociaż wszyscy są martwi, to dzięki temu mógłbyś mnie zidentyfikować. Nie mogę też podać ci nazw miejsc, w których działy się opisane przeze mnie wydarzenia, ale wydaje mi się, że ogólny zarys i krótka charakterystyka strefy zajścia nie zaszkodzi.
Wiesz co? Pójdę ci na rękę. Domyślam się, że śledzenie historii może nastręczać kłopotów, gdy zwyczajnie nie wiesz, o kim czytasz. Postanowiłam więc nadać postaciom twarze i tożsamości (pamiętaj, że są fałszywe!).
Zacznę od siebie. Mnie możesz nazywać Tesse. Na resztę przyjdzie czas później, więc zamiast się nad tym zastanawiać, zamknij oczy i wyobraź sobie wybrukowaną czerwonym klinkierem ulicę oświetloną nikłym światłem latarni. Tuż obok znajduje się park – miejsce, w którym wszystko się zaczęło. To tam spotkałam moją pierwszą ofiarę. I tam, upajając się jej cierpieniem, pozbawiłam ją życia…
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(28-02-2014, 22:46)van Tesse napisał(a): Przypadek 0

Zapewne zastanawiasz się teraz (przecinek) po co to piszę, mam rację?

Nie mogę też powiedzieć (przecinek) jakie imiona noszą pozostali bohaterowie tej opowieści, bo chociaż wszyscy są martwi, to dzięki temu mógłbyś mnie zidentyfikować.

Na resztę przyjdzie czas później, więc zamiast się nad tym zastanawiać (przecinek) zamknij oczy i wyobraź sobie wybrukowaną czerwonym klinkierem ulicę oświetloną nikłym światłem latarni.

Na razie za mało, aby coś więcej napisać, ale zapowiada się ciekawie.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Dziękuję za wyłapanie tych trzech przecinków! :)
Już poprawiłam.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#4
No! Dobre i nawet przyczepić się nie ma do czego;/
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#5
Muszę przyznać, że tekst zapowiada się nieźle, chociaż sam jego początek wydaje mi się "odgrzewanym kotletem", sporo jednak posiaduję na FF, a tam było już chyba wszystko, więc bardzo często mam to kotletowe wrażenie. No nic, to tylko moje skojarzenia, nieważne.~
Mam nadzieje, że w następnym rozdziale poznamy okoliczności i przebieg pierwszego mordu, który jest przecież dla seryjnego mordercy niezwykle ważny.
Już zacieram łapy. 8)
Odpowiedz
#6
Dziękuję Wam!
Z pewnością przypadek 1 rozwieje nieco wątpliwości, ale nie będę zdradzać szczegółów. :)
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Podoba mi się klimat i ta tajemniczość ^^ Tylko nie pasuje mi ostatnie zdanie.

"I tam, upajając się jej cierpieniem, pozbawiłam ją życia…"

Nie wiem czemu, ale jakoś nie pasuje mi do całości. Ale to może ja jestem jakiś dziwny :)
Odpowiedz
#8
Dziękuję za komentarz, Gorgonku :)
A to zdanie może bardziej zrozumiesz w innym kontekście, jak pojawią się kolejne rozdziały.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#9
Szybko się czyta. I to w zasadzie tyle co można o tym powiedzieć. Całość jest krótka i lakoniczna nijak nie zachęca do dalszego czytania może później się rozkręci póki co nie porywa.
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
#10
Szczerze?
Najlepszy tekst jaki czytałam tutaj :)
Gratki
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości