Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Obyczajowe "Idealne wakacje"
#1
Hej.Koleżanka mi poradziła abym wrzyciła tu swoje opowiadnie,więc tak robię.Mam nadzieję,że nie będzie tu zbyt dużo błędów i że jest ciekawe.I z góry ostrzegam iż wiem,że rozdziały są krótkie.Pozdrawiam.

Rozdział 1
Była 7:45. Ciągle przechodziłam z kąta w kąt. Po prostu nie mogłam usiedzieć w miejscu. Za 10 minut moja najlepsza przyjaciółka Agata i jej starszy brat Paweł mieli po mnie przyjechać jego samochodem a potem mieliśmy razem pojechać do ich babci,która mieszka w Gdyni. Jeszcze nigdy nie byłam nad morzem i nie mogłam się już doczekać. Na szczęście rodziców nie było trudno przekonać.
Zaczęło się to pierwszego dnia wakacji. Agata powiedziała mi,że w lipcu chce wyjechać do babci nad morze ale rodzice nie chcą jej samej puścić i będzie musiała jechać z Pawłem.
-Nie chcę spędzić dwóch tygodni sama z Pawłem i babcią. Zanudzę się na śmierć
-To może ja z wami pojadę– zaproponowałam- Jeszcze nigdy nie byłam nad morzem a poza tym chciałabym się trochę oderwać od rzeczywistości.
-A rodzice ci pozwolą?– zapytała z nadzieją Agata.
-Raczej tak.
Gdy wróciłam do domu natychmiast zapytałam rodziców,którzy stwierdzili,że taka wycieczka dobrze mi zrobi.
Kiedy przechodziłam obok lustra uśmiechnęła się smutno do swojego odbicia którym była szczupłą i ładną szesnastolatka. Miała ona sięgające do połowy pleców,lekko pofalowane blond włosy i ślicznie niebieskie oczy. Zazwyczaj była uśmiechnięta ale wiem,że nawet teraz kiedy była tak blisko wyjazdu na cudowne wakacje nie mogła odgonić od siebie ponurych myśli. Wszystkie dotyczyły oczywiście jej byłego chłopaka z którym niedawno się rozstała.
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
-Ja otworzę– zawołałam i zbiegłam po schodach do drzwi w których tak jak się spodziewałam stała moja przyjaciółka z bratem.
Agata jest w moim wieku ale trochę wyższa. Ma krótkie,do ramion,czarne włosy,które zawsze wiąże w kucyk i ładne zielone oczy. Jest wysportowana a do tego miła i bardzo wesoła. Jest moją naj najlepszą przyjaciółką i zna mnie najlepiej. Prawdę mówiąc jest trochę jak moja siostra.
Jej straszy brat Paweł ma już 19 lat i jest pełnoletni. Dlatego to on robi dzisiaj za kierowcę. W przeciwieństwie do siostry jego włosy są jasne ale ich oczy są tego samego koloru.
-Cześć Mel- uśmiechnęła się do mnie radośnie
-Hej Aga,cześć Paweł
-Mam nadzieję że jesteś już gotowa- burkną chłopak,który wcale nie chciał jechać ale rodzice mu kazali
-Pewnie,że jestem- odpowiedziałam i wbiegłam na górę po swój bagaż
-Pomogę ci- zawołała moja koleżanka i wbiegła razem ze mną.
Gdy weszłyśmy do mojego pokoju od razu poszłam w stronę walizek które leżały na łóżku ale drogę zagrodziła mi Aga.
-Co jest?– spytałam zdziwiona
-Musimy pogadać,teraz
-Dobra,ale o czym?
-Zobaczysz- odpowiedziała i podeszła do drzwi,żeby je zamknąć. Gdy to zrobiła usiadła na krześle i wzięła głęboki oddech.
-Słuchaj- powiedziała i umilkła
-Aga- podeszłam do niej- Co jest ?
-Chodzi o to- powiedziała nie patrząc na mnie- że wczoraj dowiedziałam się,że na tych wakacjach u mojej babci będzie też taki jeden Feliks. To przyjaciel rodziny i jak się dowiedział,że ja z Pawłem jedziemy do mojej babci zapytał się rodziców czy też będzie mógł i oni mu pozwolili,więc on też będzie ale dopiero w środę czyli mamy dla siebie dwa dni. To całkiem fajny gość,ale wiem,że ty nie chcesz mieć teraz do czynienia z chłopakami,a nie dało się już tego odkręcić.
-Aha
-Może nie będzie tak źle. On pewnie będzie spędzał większość czasu z Pawłem,więc my będziemy miały spokój a poza tym to naprawdę fajny chłopak zupełnie inny niż Dawid.
Na dźwięk imienia mojego byłego ukochanego skrzywiłam się na chwilę.
-Spoko,jakoś przeżyję -powiedziałam z uśmiechem chociaż w środku było mi trochę smutno
-Na pewno?
-Tak. A teraz chodźmy już na dół– wzięłam walizkę i zbiegłam po schodach a ona zbiegła z drugą.
Idąc po schodach wciąż nie mogłam pogodzić się z tym co powiedziała. Ale pocieszałam się myślą że spędzimy bez niego chociaż dwa dni.
-Co tak długo?– Zapytał Paweł patrząc na zegarek.
-A co? Już nie wolno pogadać z przyjaciółką?– odpowiedziała lekko już wkurzona Agata. Ona zawsze bardzo łatwo wkurzała się na brata.
-Pogadacie w samochodzie.– odburkną i wyszedł a my za nim.
Gdy wsiedliśmy do auta zobaczyłam,że w salonie stoją rodzice i obserwują mnie przez okno. Pomachałam im a oni odmachali. Po chwili ruszyliśmy a ja pomyślałam:
„No...pora zacząć te wakacje” i uśmiechnęłam się do Agi.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Skończyłam na połowie.
Nie dało się przeczytać.
Dno.
はい、私は大好き ♥ Սերժ Թանգյան ♥
Odpowiedz
#3
Cytat:Była 7:45.
Cytat:Za 10 minut
Cyfry/liczby w opowiadaniu słownie!
Cytat:jego samochodem a potem
przed 'a' przecinek
Cytat:babci,która
po 'babci' spacja
Cytat:Zaczęło się to pierwszego dnia wakacji.
eee?????
Cytat:mi,że
spacja!
Cytat:natychmiast zapytałam rodziców,którzy stwierdzili,że taka wycieczka dobrze mi zrobi.
–.– główny gwóźdź do trumny nr 1
Cytat:Kiedy przechodziłam obok lustra uśmiechnęła się smutno do swojego odbicia którym była szczupłą i ładną szesnastolatka.
To zdanie już całkiem z kosmosu. gwóźdź nr 2

Dalej już nie mogę wytykać. Pogrom. Popraw błędy, spacje(!), bo się od nich roi. Przeczytaj to jeszcze raz i zredaguj niejasne zdania. Przeczytaj zasady pisania dialogów. I zajrzyj do słownika. Weź się za to na poważnie, bo wygląda jak pisane na kolanie. Całkowity brak szacunku dla czytelników, naprawdę.
Odpowiedz
#4
KROPKI, KROPKI, KROPKI, KROPKI na końcu zdań!
はい、私は大好き ♥ Սերժ Թանգյան ♥
Odpowiedz
#5
(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): Była 7:45. Ciągle przechodziłam z kąta w kąt. Po prostu nie mogłam usiedzieć w miejscu. Za 10 minut moja najlepsza przyjaciółka Agata i jej starszy brat Paweł mieli po mnie przyjechać jego samochodem a potem mieliśmy razem pojechać do ich babci,która mieszka w Gdyni. Jeszcze nigdy nie byłam nad morzem i nie mogłam się już doczekać. Na szczęście rodziców nie było trudno przekonać.
Zaczęło się to pierwszego dnia wakacji.

Że hę? Co się zaczęło? Chodzenie z kąta w kąt? Właśnie, chodzi się, nie przechodzi.

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): Kiedy przechodziłam obok lustra uśmiechnęła się smutno do swojego odbicia którym była szczupłą i ładną szesnastolatka.

Lalka, weź przeczytaj dziesięć razy to zdanie, a potem się zastanów i spróbuj nie brechtać. Jaka ona się uśmiechnęła? I od kiedy odbicie ma formę żeńską?
Nie mówiąc nic o tym, że zdanie jest tak lipnie napisane, że żal rzyć ściska. "odbicia – szczupłej i ładnej nastolatki." <– o wiele lepiej, imho.

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): Miała ona sięgające do połowy pleców,lekko pofalowane blond włosy i ślicznie niebieskie oczy. Zazwyczaj była uśmiechnięta ale wiem,że nawet teraz kiedy była tak blisko wyjazdu na cudowne wakacje nie mogła odgonić od siebie ponurych myśli. Wszystkie dotyczyły oczywiście jej byłego chłopaka z którym niedawno się rozstała.

Och! To straszne!

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): Jest wysportowana a do tego miła i bardzo wesoła. Jest moją naj najlepszą przyjaciółką i zna mnie najlepiej. Prawdę mówiąc jest trochę jak moja siostra.

najnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnajnaj!

To jest tekst literacki, a nie rozmowa z kumpelą.

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): Jej straszy brat Paweł ma już 19 lat i jest pełnoletni.

Nie wiedziałam, że mając lat dziewiętnaście jest się pełnoletnim. A wiesz, że jeśli piszesz opowiadanie, cyfry/liczby MUSISZ zapisywać słownie, bo inaczej to wygląda brzydko?

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): -Mam nadzieję że jesteś już gotowa- burkną chłopak,który wcale nie chciał jechać ale rodzice mu kazali

burknąŁ!

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): -Tak. A teraz chodźmy już na dół– wzięłam walizkę i zbiegłam po schodach a ona zbiegła z drugą.
Idąc po schodach wciąż nie mogłam pogodzić się z tym co powiedziała. Ale pocieszałam się myślą że spędzimy bez niego chociaż dwa dni.

Dziewojo, opanuj się! Lubimy powtórzenia, ale nie zaszczycaj nas tak nimi!

(11-03-2011, 17:44)Elenka. napisał(a): -Pogadacie w samochodzie.– odburkną i wyszedł a my za nim.

odburknąŁ!



Przeczytaj zasady interpunkcji, dużych i małych liter po wielokropkach i zapisach dialogów. A i po znakach interpunkcyjnych stawia się SPACJĘ!

Przed wstawieniem kolejnego tekstu proszę o nauczenie się poprawnej polszczyzny, bo czytając ten tekst czułam taki ból w okolicy mózgu, że myślałam, iż zgłupieję za moment.

Fabuła nie porywa.

Dziękuję, dobranoc.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#6
ŁOLABOGA, JEZUSICKU! NIE MAM OCZU! Oczy mi wyplynely! Gdzie sa moje oczy?!
Matko swieta, Jozefie, Lucyferze, Belzebubie O_O wybacz, kochana, ale to jest tragedia... Interpunkcja, skladnia, fleksja, dialogi (zarowno ich zapis, jak i to, ze sa sztywne jak potrojna blacho-dachówka) kto wie co jeszcze... Wszystko na poziomie podstawowki... Jestem na nie.
<Wojewodzki opuszcza sale>
Dżon Rambo z cyckami
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Au... Hell spoważniał. A z tego powodu się wypowiadać nie będzie. Nie udało mi się przeczytać... Au.
Odpowiedz
#8
Nie stawiasz prawie w ogóle kropek na końcu zdań, przecinków również nie używasz.
Historia bardzo banalna i ciężko się czyta.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości