Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Podsumowanie "Tortury"
#1
Jest i kolejne podsumowanie. Mam prośbę, bo formatowanie tekstu trochę mi zajmuje czasu... – następnym razem dobrze, jakbyście przysyłali prace, w których zamiast normalnego akapitu – [p.] z kropką. Będzie mniej z tym chrzanienia. Tak więc zapraszam do czytania i oceniania:

Spoiler: Epon

Spoiler: Arnubis

Innymi drogi muszę wstawić teksty w dwóch postach, bo się nie mieszczą ;)

Jest i reszta:

Spoiler: Elas

Spoiler: Nawka
– Światło porusza się szybciej od światła.
– Bezwzględnie, pułkowniku Pickering?
– Absolutnie, generale Bingam.
Reklama AdSense
#2
Triś, nie chce Cię martwić... ale wystarczy użyć opcji "odpisz" na PW i masz wersje z całym BBCode :p
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
#3
Boże, jaka blondynka. A ja się męczyłam :/
– Światło porusza się szybciej od światła.
– Bezwzględnie, pułkowniku Pickering?
– Absolutnie, generale Bingam.
#4
Epon
Jak zwykle ładnie napisane, czyta się z przyjemnością – to duży plus. Jednak tu chyba zaważył mój gust, a chodzi mi o "zemstę za zranienie dziewczyny" – po prostu już to gdzieś widziałam, ale to tylko tak z mojej strony marudzenie.
Same tortury bardzo fajnie opisane, jednak odparłam wrażenie, że za bardzo skupiasz się na poczynaniach Rizo i za mało na emocjach Matthiew'a. Niby krzyknął, ryknął, ale przy takich obrażeniach powinien raczej trochę głębiej to odczuwać (tak mi się przynajmniej wydaje :D).
Niemniej jednak bardzo mi się podobało.
Arnubis
Krótko :< Chociaż z drugiej strony taka grabież pokazała, jak szybko można zamienić czyjeś życie w piekło. PUF! I wszystko tracisz. To dodaje pewnego rodzaju dramatyzmu i być może coś w tym jest, ale jak dla mnie i tak za krótko :D
Ogólnie mam mieszane uczucia co do pierwszego akapitu. Wiem, wiem, widać kontrast pomiędzy spokojnym, pięknym życiem, a nagłą grabieżą – ale jednak dla mnie to jest przesycone. O, tak jakby zaczynała się jakaś powieść dla dzieci. Nie wiem... może tylko mi się wydaje.
Emocje są, i fajnie. Podoba mi się również sama tematyka. Tylko odrobinkę śmierć Karisa nie zaakcentowana, tak sądzę.

Resztę zostawiam sobie na jutro.
– Światło porusza się szybciej od światła.
– Bezwzględnie, pułkowniku Pickering?
– Absolutnie, generale Bingam.
#5
Dobra, pomarudzę, bo nie lubię tekstów, które z założenia mówić mają tylko o możliwie jak najokrutniejszym mordowaniu. :P


EPON

Nie wiem, czy to z powodu tego, że chce mi się spać, czy dlatego, że mam zrytą psychikę nie odczułam żadnego poruszenia, czytając ten tekst. Nie przemawia do mnie "kamiennotwarzowy" kat, niemniej Ty nie zbudowałeś tej postaci schematycznie, nadając mu trochę dziecinności, co wydaje mi się dość ciekawe. A co do ofiary... cóż, jej emocje mogłyby być nieco lepiej przedstawione. Ale ogólnie dobrze napisane, mało błędów i widać, że przemyślane i całkiem porządnie dopracowane. :)

ARNI
Uważam, że dobrze zbudowałeś to opowiadanie, spokojnie i sielankowo rozpoczynając i trochę mnie sielankowo, acz również spokojnie kończąc. Podoba mi się także sposób, w jaki podszedłeś do okrutnej zemsty, nie ma tutaj przesady, jest solidna motywacja dla takiego zachowania oprawcy, zaś emocje ofiar są dobrze przedstawione. Może odbieram ten tekst lepiej od pozostałych, bo bardziej porusza mnie mordowanie dzieci niż byłych czyichś chłopaków. :D

NAWKA
Gdyby nie początek, w którym jest namiastka fabuły i sensu, nazwałabym to czystą brutalnością. Nie wiem, po co koniecznie chciałaś użyć nicków, nic to nie wnosi, a mnie osobiście przeszkadza i brzydzi, bo po prostu nie mogę przestać kojarzyć tego z osobami z forum. Zakończenie wydaje się urwane i takie "na siłę". Po przeczytaniu czuję niestety jedynie niesmak.

ELAS
Powiem bez ogródek, że to tylko kawałek tekstu tak przesycony brutalnością, że aż momentami śmieszny. Jeśli to było twoim celem, to w porządku, tym niemniej nie wiem, co poza tym mogłabym napisać, bo naprawdę trudno znaleźć coś innego. Nie ma tu fabuły prawie żadnej, od początku wiadomo, że w tekście więcej niż krwawą miazgę nie znajdziemy.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
#6
Cytat:Gdyby nie początek, w którym jest namiastka fabuły i sensu, nazwałabym to czystą brutalnością. Nie wiem, po co koniecznie chciałaś użyć nicków, nic to nie wnosi, a mnie osobiście przeszkadza i brzydzi, bo po prostu nie mogę przestać kojarzyć tego z osobami z forum. Zakończenie wydaje się urwane i takie "na siłę". Po przeczytaniu czuję niestety jedynie niesmak.
Zrobiłam to na SB, ale napiszę jeszcze raz: Nie było moim zamiarem zapunktować waszymi nickami, po prostu są fajne i dlatego ich użyłam. Jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam. Nie zrobiłam tego z cwaniactwa, jak ktoś zasugerował, tylko dla żartu. Vet, pisanie o torturach bez brutalności, a nawet sadyzmu byłoby bez sensu. Rozumiem, że nie lubisz takich tekstów i masz do tego prawo. Kilku organizatorów zorganizowało poważny konkurs literacki i co miesiąc magazyn "Chimera" publikował opowiadanie miesiąca. Można je zobaczyć na facebooku strony "Otwartym tekstem". Wszystkie wybrane opowiadania ociekały chorym sadyzmem i tylko takie mają szansę na zwycięstwo. Jeśli ktoś sobie życzy, usunę jego nick z opowiadania.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Reklama AdSense
#7
Moim zdaniem jak na taki temat i tak było za słabo
#8
Arni:
Dosyć ciekawe podejście do zemsty i bardzo dobrze zrobione. Czytało się bardzo dobrze i płynnie – bez żadnych zgrzytów. Emocje opisane całkiem dobrze, tak samo jak i sama zemsta.

Elas:
Strasznie drażni mnie ilość akapitów, przez co źle mi się czytało. Sam tekst nie ma jakiegoś głębszego sensu i od początku sieje krwawą rozróbą, która raczej nie będzie aż nazbyt ciekawa. No i ciągle miałem wrażenie, że czegoś tutaj brakuje.

Nawka:
Tutaj zgodzę się z Vet w jednej kwestii – zakończenie jest dosyć wymuszone. Tekst całkiem dobrze napisany, czytałem go bez problemu i zgrzytów, chociaż po przeczytaniu uważam, że użycie w takim tekście imion użyszkodników to trochę nietrafiony pomysł, no ale stało się : P

No a co do mojego tekstu – trochę miejsca mi zabrakło na nieco więcej emocji, więc wyszło jak wyszło ;p
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
#9
Jeśli chodzi o podsumowanie, zacznę od siebie:
Nie będę oceniać samego tekstu. Zakończenie jest takie, jak zamierzyłam. Opowiadanie kończy się w momencie wykrycia sprawcy, a to już całkiem inna historia, dlatego nie kontynuowałam jej. Jeśli chodzi o nicki, to już chyba wszystko zostało powiedziane. Nie opisywałam uczestników forum, bo nikogo nie znam ani od strony fizycznej, ani psychicznej. Starałam się podejść do tematu z lekkim przymrużeniem oka.

epoN: Podobają mi się opisy tortur, sugestywne i bardzo realistyczne. Powód tej zemsty mógłby być bardziej poważny, wtedy łatwiej rozgrzeszyć mściciela. Bardzo ładnie napisane, bardzo dobrze się czyta.

Arni: Zemsta ze wszystkimi jej aspektami, całkowita i nieodwracalna. Bardzo dobry tekst, moim zdaniem najlepszy. Obraz sielanki, bardzo mocno kontrastujący z dalszym ciągiem, jak najbardziej trafiony, bo jeszcze mocniej podkreśla dramat końcowy. Bardzo mi się podobało.

Elas: Sugestywnie opisane tortury, dobrym językiem. Zabrakło mi tylko sensu, motywacji. Bardziej pasuje do tematu – seryjny, patologiczny morderca, ktoś, kto zabija dla czystej przyjemności.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
#10
Witam wszystkich!
Ciesze się, że, buszując po forum, zawędrowałam do tego tematu. Nie wiem, czy taki szary, pospolity użytkownik jak ja może tu zabierać głos, no, ale zaryzykuję.
Wszystkie cztery opowiadania są dobre i bezbłędne pod względem warsztatu. Podoba mi się język, sugestywne opisy i wyobraźnia autorów. I to, że w tych kontrowersyjnych tematach nie zawahali się sięgnąć głęboko, do samej istoty opisywanych zjawisk. W takim przypadku uważam to za konieczne, bo głaskanie niejako tematu po wierzchu odbiera mu siłę przekonywania.

epoN – w Twoim opowiadaniu jedno tylko nie przemówiło do mnie. Podajesz motywację działania kata i ona, jako taka, niezbyt trafia mi do przekonania. Niemniej jednak muszę przyznać, że wprowadzenie właśnie takiego powodu jeszcze bardziej wzmaga okrucieństwo tych scen, kiedy czytelnik zdaje sobie sprawę, jak niewiele trzeba, by ludzka istota zamieniła się w potwora. Jeśli to było Twoim zamiarem, to w stu procentach Ci się udało.

Arnubis – Motyw zemsty, utrzymany w kanonach literackich tego gatunku (wystarczy wspomnieć choćby Trylogię). Plus za osadzenie akcji w realiach dawnych czasów, co uzmysławia nam, że zemsta i towarzyszące jej okrucieństwo jest stara jak świat. W tym tekście odstręczała mnie śmierć dzieci. Po prostu nie lubię takich motywów, acz to nie zarzut, choć wpływa na ocenę.

Elas – Okrucieństwo dla samego okrucieństwa, jakby autor pragnął nim epatować.Wypełnia cały tekst, niemal się zeń wylewając. A to dla mnie za mało. Brak mi tu uzupełniającej narracji, która zawierałaby motywację, czemu tak jest. Widzę tu tylko postać psychopatycznego sadysty i mordercy. Mnie ten tekst zmęczył i zniesmaczył.

Nawka – Twój tekst podobał mi się najbardziej. Jest wprowadzenie, jest ciekawy wątek, względne uzasadnienie dla okrucieństwa. Dość logicznie ukazane przesłuchanie, reakcje poszkodowanych, ich przemyślenia. I doskonałe, moim zdaniem, zakończenie. Ten krótki fragment może być punktem wyjścia do większej formy. Jest lżejszy w odbiorze przez wprowadzenie do fabuły innych, niż tortury i okrucieństwo, motywów. Użycie zaś nicków rzeczywiście wydaje mi się zabiegiem zabawnym.
Według mnie zdecydowanie najlepszy.
..."Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro."...

J.W Goethe "Faust"
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podsumowanie "Pod choinką ze srebra" epoN 7 1,767 10-01-2017, 01:42
Ostatni post: epoN
  Podsumowanie "To nie tak miało się skończyć" epoN 16 3,173 05-12-2016, 20:06
Ostatni post: Vetala
  Podsumowanie "Metr pod gwiazdami" epoN 5 1,445 25-10-2016, 16:02
Ostatni post: Hellbringer
  Podsumowanie "Katalog problemów" epoN 6 2,340 10-04-2016, 11:16
Ostatni post: DjDanceCore
  Podsumowanie "Niektórzy ludzie umierają dwa razy" epoN 6 2,471 31-10-2015, 22:52
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości