Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Czym charakteryzują się demony?
#11
Jak dla mnie, to demon jest istotą o złym charakterze, nakłaniającą do wszystkiego co złe, walczącym zawsze z dobrem. Jednak spotkałam się z tyloma opisami, wyobrażeniem i przedstawieniem demona, że kwestię wyglądu pozostawiłabym raczej twórcy. W końcu każdy ma prawo do własnego wyobrażenia, stworzenia własnego wizerunku i zupełnie odwrotnej historii, niżeli robią to w filmach, książkach, opowiadaniach...
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#12
Jeśli Cię zainteresuje, to znalazłam takie coś o demonach słowiańskich. Może się przyda:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Demony_s%C5...%C5%84skie

Pozdrawiam.

Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#13
Uh, dreszcz przechodzi, jak czytam te wszystkie wyobrażenia i efekty indoktrynacji pradziadków, podobnej zapewne pod względem metod do mszy byłego ks. :) Natanka.
O co mi chodzi?
To jest zUo, tamto to już samo zUo, a wszystko to jest tak szatańskie, że aż dziw, że się tego tykacie! Apage, apage, spirytus sankti denaturatos bimbrus et pater, et fili et hagios papam kardinale, normalnie!
Dlaczego demony są według Was złe? Złe dla kogo? Co złego jest w chmurnikach przesuwających obłoczki? Co złego jest w domowym strzegącym dobytku?
Widzę tu spory wpływ dualistycznego postrzegania świata. Nie do końca uzasadniony.
Demony są podobne w pewien sposób do nas. Mają swoje humory i interesy. Stoją pomiędzy naszym światem, a światem bogów (lub Boga – w tym przypadku to będą zarówno anioły, które się od demonów grubą krechą oddziela, jak i wszelkiej maści diabły), dla zwykłych ludzi bywają niezauważalne, stąd w dawnym modelu społeczeństwa zapotrzebowanie na szamanów i czarowników – potrafiących się z nimi porozumieć, czasami je przechytrzyć lub przebłagać. Dziś tą funkcję nieudolnie pełnią księża egzorcyści i rumuńskie wróżki.
Tylko 3 osoby: VANhasVOICE, po części (2 post) van Tesse, no i może jeszcze Yami, wyłamały się w pewien sposób ponad powszechny schemat myślących w kategoriach dobro-zło, czarne-białe, mądry-głupi.
Dziś ludzie uwielbiają proste schematy nie dotykające sedna sprawy. Uwielbiają wytłumaczenia nie każące im się zastanawiać. Dlatego obserwujemy tryumf tak uproszczonych, że aż spaczonych ideologii.
Skoro bogowie są dobrzy, a demony złe, to pokażcie mi jedno, jakiekolwiek całkowicie dobre bóstwo. Nie ma. A jednego całkowicie, do głębi złego demona? Nie ma. To wszystko gra interesów, nawet w systemach monoteistycznych takich jak chrześcijaństwo, judaizm i islam jedyny Bóg ma chwile, w których ponosi go niszczycielski gniew, a jeśli chcemy go koniecznie widzieć jako tego super-dobrego i miłosiernego, to czasami nie wiemy, jak wytłumaczyć jego obojętność na cierpienie ludzi, których rzekomo kocha. Nawet w tych systemach szatan/ iblis (jedyny wyraźnie zarysowany demon) chciał zbudować swój świat wartości, był początkowo nazywany niosącym światło, mądrym. Chciał uświadomić ludzi, ale robiąc to, sprowadził na nich śmierć i nieszczęście.

A więc posunę się do heretyckiego i skandalicznego stwierdzenia: Nie istnieje czyste dobro i czyste zło, świat w dużej mierze opiera się na grze interesów potężnych, często przeciwstawnych sił takich jak światło i ciemność, życie i śmierć, ogień i woda, ziemia i powietrze, dzień i noc etc.
Czy demony mogą w takim razie być złe lub dobre? Nie, mogą być złośliwe wobec kogoś, kto narusza ich rewir (np. rusałki i te dyjabołki z bajek o okultyzmie, które opętują, gdy się je przywoła), mogą być z natury szukające zaczepki, mogą wykonywać swoje codzienne prace porządkujące lub bałaganiące na świecie, mogą być pomocne, ale nie koniecznie.

Czemu demony wydają się być złe? Bo są dla zwykłego człowieka nieuchwytne. Nie potrafi on ich poznać i zrozumieć, a przecież wszyscy dobrze wiemy, że to, czego nie poznamy i nie pojmiemy, wydaje się straszne i dzikie.

Tyle ode mnie :)
Odpowiedz
#14
Cóż, chyba kolega Świerszcz najlepiej nam zobrazował czym tak na prawdę są demony. Ja osobiście nie mam określonego zdania na ten temat, aczkolwiek uważam, tak jak kolega wyżej, że demon sam w sobie nie jest zły, a już na pewno nie tak zły jak to próbują nam wmówić księża... Demon w moim rozumowaniu jest równowagą dla Aniołów.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#15
Nie wiem, czy najlepiej, wiem, że omówiłem w miarę dokładnie wizję niedoskonałą, bo ograniczoną, ściśle powiązaną z naszym staropolskim, ludowym, zahaczającym o stare wierzenia punktem widzenia. No, może na upartego ktoś znalazłby analogie w innych kulturach nie wysadzonych jeszcze do końca z indoeuropejskiego siodła. Być może jest to koncepcja z lekka dziś nieaktualna. Obecnie świat buduje nowe, uniwersalne ramy dla wszystkiego, upraszcza. Pogląd, który ja zaprezentowałem, zaprzecza funkcjonowaniu w tych ramach. Jest dość wąskim, bo tylko naszym (kulturowo naszym, jednostkowo moim) spojrzeniem na problem. Pewnie VANhasVOICE, opisując mechanizmy rządzące światem demonów azjatyckich, nie zgodziłby się ze mną w paru kwestiach. Dziś demon to widocznie synonim czegoś złego, co ma swoje uzasadnienie w dawnym (uznanym przeze mnie za właściwe :) ) jego postrzeganiu. Kijem biegu rzeki nie zawrócę, nie wzbudzę rewolucji, która zmieni (poprawi?) wizerunek przeciętnego demona w ludzkich oczach.
Odpowiedz
#16
Od siebie polecę "Biblię Szatana". Mimo dziwnych stereotypów jakich się nasłuchałam, to jest to bardzo dobre źródło wiedzy o demonach i całkiem ciekawej filozofii. Sama używam tego źródła do pisania fantastyki.
Przytupnęła trzy razy na szczęście, stojąc wciąż wyprostowana, ze wzrokiem wbitym przed siebie, w okno na ścianie naprzeciwko. Dopiero po krótkiej chwili, licząc w głowie do trzech plus jeden i pstrykając tak samo palcami, zerknęła w dół. Przekręcając lekko kark starała się dojrzeć wśród mroku. Machnęła zrezygnowana lewą dłonią, a potem prawą, bo przypomniała sobie, że tak jest poprawniej.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#17
Cytat:Od siebie polecę "Biblię Szatana".
Zalatuje mi tu (biorąc pod uwagę tytuł) katolicką gadaniną... Orzekam wszem wobec, że staję na przeciw katolickim, ba, chrześcijańskim zabobonom i kłamstwu... Dlaczego mamy wierzyć w to co oni uważają za słuszne? Skąd wiadomo, że Demon, Diabeł, Szatan, czy cokolwiek podobnego z "Piekła" wygląda tak jak oni mówią? Dla mnie osobiście to bzdury. Kiedyś napotkałem na youtubie filmik jednego z Let's Playerów, w którym to autor opowiadał o jednym ze swoich dzieł pisarskich i to właśnie o demonach. W jego wyobrażeniu Demon nie był zły. Wręcz przeciwnie. Trafił do świata żywych i zostało mu nakazane by pomagał jakiejś tam dziewczynce chyba... Tak więc sami widzicie, że Demony nie muszą być od razu złe...
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#18
nie rozumiem skąd taki odzew, ale ok. Ja po prostu polecam, jak ktoś pisze o demonach i potrzebuje jakiejś wiedzy, bo moim zdaniem przedstawiona w tej książce jest ciekawa i warta uwagi. Bo przecież nigdzie nie jest napisane, ze demony są złe, chyba że jednak czytałeś "Biblię" i dziwnym trafem to akurat wywnioskowałeś...
Przytupnęła trzy razy na szczęście, stojąc wciąż wyprostowana, ze wzrokiem wbitym przed siebie, w okno na ścianie naprzeciwko. Dopiero po krótkiej chwili, licząc w głowie do trzech plus jeden i pstrykając tak samo palcami, zerknęła w dół. Przekręcając lekko kark starała się dojrzeć wśród mroku. Machnęła zrezygnowana lewą dłonią, a potem prawą, bo przypomniała sobie, że tak jest poprawniej.
Odpowiedz
#19
Cytat: Orzekam wszem i wobec
Wszem wobec, kotku. ;*

A co do katolickich zabobonów: http://www.chamsko.pl/16933/MOCNE
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#20
Cytat:chyba że jednak czytałeś "Biblię" i dziwnym trafem to akurat wywnioskowałeś...
Oj uwierz, mam więcej wspólnego z tym katolickim bagnem niż wam się wydaje. Aż strach się przyznać i sobie przypomnieć, że kiedyś byłem ministrantem, a i Biblię się czytało... O zgrozo!

Dlatego po latach doświadczeń, na myśl wysunęły się wnioski i postanowiłem raz na zawsze porzucić katolickie zabobony. Że niby kościół jest biedny tak? A przepraszam bardzo proboszcz to nowego merca sobie, za przeproszeniem, z dupska wyciągnął?

Cytat:Wszem wobec, kotku.
A tego to nie wiedziałem. O.o
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości