Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Tajne stowarzyszenie serialo-ćpaczy
#21
Nie będę prosił o polecenie jakiegokolwiek serialu, bo za dużo tytułów się posypie, a i gusty są różne. Może za to ktoś zna sensowny serial komediowy? Spora część jest raczej słaba (dla mnie). Jako świetne za to uznaję HIMYM i Big Bang Theory. Czyli potrzebuję czegoś z humorem zbliżonym do tych dwóch.

Tak ogólnie moje dotychczasowe przygody z serialami są skromne:
GoT – bije wszystko inne zdecydowanie
Rzym – porządny serial
Spartakus – kicz totalny wyłączony przeze mnie w połowie pierwszego odcinka
Hannibal – świetne
i na razie tylko tyle, na oku mam obecnie Dextera, House'a i Vikings
Odpowiedz
Reklama AdSense
#22
Bo ja w sumie się nie wypowiadałem chyba tutaj...
Za dużo seriali nie oglądałem, ale jak już oglądałem, to głównie sci-fi (Andromeda, Stargate wszystkie trzy serie i cośtam jeszcze się przewinęło, ale dosyć crapowate było.) A tak ogólnie to House i pierwsze sezon Dextera. Kiedyś jeszcze oglądałem HIMYM i BBT, ale to jak miałem trzeciego współlokatora, który nie zamulał i często seriale oglądał.
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
Odpowiedz
#23
Mi się HIMYM w ogóle nie spodobał z pierwszych odcinków i, z tego co czytałem, wiele nie straciłem. BBT jest dosyć luźne i przyjemne, ale trzeba się przebić przez pierwsze dwa sezony, gdzie jest dosyć sucho, a show jest teatrem jednego aktora – Sheldona.

Gra o tron jakoś do mnie nie przemawia. Przetrawiłem pierwsze trzy odcinki i jakoś się nie wkręciłem.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#24
"Obiektywnie" stwierdzam, że masz beznadziejny gust :D
Odpowiedz
#25
To jest raczej subiektywna opinia, Vae :P Ja nie potrafię przetrawić pierwszych odcinków Gry o tron, a nie znaczy, że mam beznadziejny gust :P Uważam, że są dużo lepsze seriale, które trafiają w niszę, która mnie interesuje.
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
Odpowiedz
#26
(10-06-2013, 22:02)Vaeithgar napisał(a): "Obiektywnie" stwierdzam, że masz beznadziejny gust :D

Okay, jednych kręci po misjonarsku, innych na jeźdźca, jeszcze innych z kozą. Możemy polemizować o gustach, ale to trochę jak jednoznacznie stwierdzić, jakie kobiety są najlepsze – grube, chude, czarne, rude, trójnogie, czteroletnie. Taka dyskusja będzie raczej bezowocna. Wszystko jest na swój sposób fajne, bo wszystko zostało stworzone przez człowieka dla człowieka i dla jego uciechy.

HIMYM zaczyna się się nudno, mało komediowo. Z zacnego gatunku *paczka przyjaciół robi jaja* jakoś przegrał z lepszymi odpowiednikami – BBT, Friendsami itp. Pierwsze odcinki zupełnie mnie nie kupiły, a że czasu nie da się kupić za pieniądze, stwierdziłem, że wolę przelać wolne chwile w inne show.

Spoiler: 'Spoil HIMYM'

Podobnie jak Epon zupełnie nie przetrwaiłem pierwszych odcinków GOTa. Ogólnie jestem wielkim fanem fantastyki, ale mediewistykę omijam szerokim łukiem. Postanowiłem dać grze szansę. Nie wyszło. Trudno. Moim "obiektywnym" zdaniem fantasy mediewistyczne powoli się wypala. Nie ma już prostych opowieści w średniowiecznym świecie fantasy (jeśli chcesz zabłysnąć oczywiście) – koniecznie musi być konflikt, koniecznie wojna, koniecznie smoki/umarlaki/innesuperhiperstwory. Trochę nadmiar tego. Stawiam, że kiedy lejce fantastyki przejmie podgatunek urban, wreszcie zabłyśnie więcej tytułów streampunkowych i może wtedy powstanie naprawdę dobry serial urban/strpunk.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#27
Ty sam, jak ten streampunk, Yami xD Ale nie ma co ukrywać, kultura steampunkowa jest dosyć ciekawa i jest dosyć sporo miejsca w tym industrialnym świecie. Szkoda, że chwilowo nie ma dużo tytułów w tej kwestii... Chyba.
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
Odpowiedz
#28
Nic popularnego, Eponie, i bardzo z tego powodu ubolewam. Stawiam, że gdzieś za 10 lat fantasy streampunk nagle wyjdzie z jaskiń i szturmem podbije rynek – tak, jak robi to teraz urban, a ludzie, którzy opanują ten gatunek zbiją na tym kupę kasy
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#29
Jbc. zwracam uwagę na umieszczenie słowa "obiektywnie" w cudzysłowie. Moja wypowiedź była rzecz jasna w pełni ironiczna. Gustów nie da się oceniać i tyle.
Gry nie można nie lubić (sorry), ale już w pełni rozumiem rezygnację z HIMYM.
Odpowiedz
#30
(11-06-2013, 00:37)Vaeithgar napisał(a): Gry nie można nie lubić (sorry)

Oj, już nie zachowuj się jak czternastolatka, której nie można wyjaśnić, że faceci w rurkach wcale nie są męscy. Mówisz takiej swoje zdanie, a ona: SĄ I JUŻ. Ale czemu? BO TAK! Pogadane.
Nie mówię o grze z perspektywy kogoś, kto poczytał o tym w sieci i udaje eksperta, tylko kogoś, kto spróbował i mu nie podeszło. Nie uczynisz z murzyna pasjonata filmów o niewolnictwie, sry bro.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości