Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
zwątpienie
#1
Hydra odradza się podstępnie
bije na odlew po pysku
w cuchnącej mazi grzęźniesz
a na mokradłach Chrystus
wciąż bezustannie próbuje człowieka
znaleźć nie znalazł szukać przestał

nie sposób uciec wszędzie dopadnie
pozornie miłosierny pretekst
sen nie obcuje z przetrąconym karkiem
nigdy nie zechce
podać kieliszka słodkiego wytchnienia
skryta nienawiść żyje w ślepiach

koktajl litości z wyrzutami
jest w jadłospisie jedyną pozycją
i jeszcze jadem chce kucharz nakarmić
kiedy zamknięte nie boi się krzyknąć
czas miał uleczyć lecz rozdrapuje
trzeba przywyknąć ulec
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Przy robieniu porządków natrafiłem na tekst bez komentarza – zaraz to zmienimy :)

Trudno to ugryźć, bo w sumie nie jestem w stanie zrozumieć, o co w tym wierszu chodzi. Do tytułu pasuje mi jedynie pierwszy fragment, dwa pozostałe raczej mówią o bezsilności. Wiele wersów trudno rozszyfrować, bo brak tu interpunkcji – i nie chodzi mi tylko o przecinki, ale też cudzysłowy i myślniki, które aż się proszą, by je użyć. Ja rozumiem – wiersz biały – ale jeśli utrudnia to zrozumienie, to jaki jest sens takiego pisania? Jak napisał Juliusz Słowacki: "Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa (...) Strofa być winna taktem, nie wędzidłem". Niestety taki fragment "i jeszcze jadem chce kucharz nakarmić kiedy zamknięte nie boi się krzyknąć" jest wędzidłem, bo bez kierownictwa autora nie da się tego zrozumieć – kucharz karmi, gdy jest zamknięte? i co krzyczy? a może krzyczy, że zamknięte?
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Biorąc pod uwagę datę publikacji tego utworu autor zapewne nie odniesie się już do tego komentarza, ale mimo wszystko dodam coś od siebie:). Jak już @StuGraMP celnie zauważył faktycznie przydałoby się tutaj użyć chociaż szczątkowej interpunkcji, aby cokolwiek z tego zrozumieć.
Mimo wszystko doszukałem się tutaj pewngo wątku fabularnego. Pozwolę sobie dokonać tutaj interpretacji. Moim zdaniem występuje dwóch (ewentualnie trzech) bohaterów toczących ze sobą walkę tj. Hydra vs. Chrystus. Jezusik przegrywa walkowerem, a potem mści się wcielając w zawistnego kucharza, który częstuje nas jadem.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości