Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Koniec demokracji
#11
Nikogo nie krzywdzę, więc po prostu uważam, że trzymam się swoich ram wolności. Za bardzo kurczowo trzymasz się wizji państwa jako stróża i opiekuna :)

1. Autostradę na odludziu opłacą korporacje, którym będzie ona potrzeba do przewozu towarów i tylko, jeśli będzie ona potrzebna. Oczywiście zrobią wszystko, żeby jednak jej nie budować lub zrobić to jak najtaniej. Może zaczną z gigantyczną siłą finansować badania nad teleportacją, dzięki której dawne drogi nie będą już potrzebne, a za transport towarów nie będzie trzeba płacić.
2. Z armią to tylko taki przykład, bo póki trzymamy się idei państwa i narodu (której jestem przeciwny), armia musi być; tak samo policja i sądownictwo, oraz minimalna administracja potrzebna do ich prawidłowego działania.
3. Z urzędnikami chodziło mi o to, że wolę nie płacić za gówniane państwo. Flagowym argumentem moich przeciwników bywa w tym momencie zarzut: "to kto Cię będzie bronił i ochraniał?". Dlatego ja odpowiadam: moja sprawa, nikogo nie zmuszam, żeby się za mną wstawiał, więc niech nikt nie zmusza mnie, żebym jakąkolwiek pomoc przyjmował.
4. Moralność zgodna z ogólnie przyjęt... co? Czy ja kogoś zabijam? Czy ja kogoś krzywdzę? Czy robię komuś szkodę, kradnę, oszukuję? Nie. Więc jakie zasady moralne ogółu łamię? Żadne. Chyba, że zasadą moralną ogółu jest to: "JEŚLI NIE PŁACISZ PODATKÓW NA SŁUŻĘ ZDROWIA, SYSTEM SOCJALNY I PAŃSTWOWĄ POMOC UBOGIM, TO JESTEŚ ZŁYM CZŁOWIEKIEM I IDZIESZ DO WIĘZIENIA/USMAŻYSZ SIĘ W PIEKLE". Nie chcę, żeby moja antypatia do publicznej służby zdrowia, systemu socjalnego dla życiowych nieudaczników oraz skorumpowanego... wszystkiego, była wyznacznikiem tego, czy jestem dobrym, czy złym człowiekiem. Nie życzę nikomu źle i jeśli mam, to pomagam. Sam. Bez przymusu.
"I żonie Lota oczywiście zapowiedziano, że ma się nie oglądać tam, gdzie zostali wszyscy ci ludzie i ich domy. Ona jednak obejrzała się i za to ją kocham, bo to było tak bardzo ludzkie.
Została za karę zamieniona w słup soli. Zdarza się."
Kurt Vonnegut, Rzeźnia numer pięć
Odpowiedz
Reklama AdSense
#12
Cytat:1. Autostradę na odludziu opłacą korporacje, którym będzie ona potrzeba do przewozu towarów i tylko, jeśli będzie ona potrzebna.
Co oznacza, że do wielu miejscowości turystycznych np, nie będzie autostrad. Nie ma tam jednej dużej organizacji, która by to sfinansowała. A dużo małych przedsiębiorstw ciężko jest zebrać do kupy. Ponadto, jak zrobią dal siebie, mogą żądać opłat za przejazd, albo w ogóle nie udostępnić jej publicznie. Ponadto do przewozu towarów nie powstanie 6 pasmowa autostrada. Nie powstanie droga mogąca znieść obciążenie ruchu letniego.

Cytat:Moralność zgodna z ogólnie przyjęt... co? Czy ja kogoś zabijam?
Nigdzie nie pisałem, ze to robisz. Ale argument "moralność to moja sprawa" jest z d**y wzięty. Możesz mieć swoją moralność właśnie o ile: nie zabijasz, nie kradniesz, nie gwałcisz... Czyli to jest jednak moralność ogólna z pewnymi cechami własnymi.

Cytat:Dlatego ja odpowiadam: moja sprawa, nikogo nie zmuszam, żeby się za mną wstawiał, więc niech nikt nie zmusza mnie, żebym jakąkolwiek pomoc przyjmował.
Tak jak pisałem, nie da się wyłączyć części osób spod ochrony. Po prostu. I bardzo to ciekawe jak samowola miałaby działać, kiedy potrąci cię samochód, czy zgubisz się w lesie. Też nikt nie ma się wstawiać?

Tak naprawdę jak komuś nie podoba się, ze płaci za ochronę której nie potrzebuje, nie podoba mu się idea państwa... To niech wyjeżdża. Nie da się nie bronić tyko 1% osób, tot e osoby mogą wyemigrować. Gdzieś może w zapomnianej części Afryki, gdzie żadne państwo nie roztacza przymusowej opieki. A to, ze bojownicy z kałachami jeżdżą dookoła to nie problem, bo przecież można bronić się samemu.
Prawda jest taka, że państwo łączy osoby, tworzy pewną więź osób w podobnej sytuacji. Bez ochrony, bez ogółu, mamy anarchię, gdzie każdy robi co chce i jak chce. Prawo siły, prawo broni.
Odpowiedz
#13
Cytat:3. Armia – ci, co się boją, i co chcą, niech płacą na armię. Będą ją mieli i będzie ona bronić tylko ich. Wolność? Wolność.

Zawsze lubię słuchać jak ludzie postulują o światowym rozbrojeniu bądź (jeszcze lepiej) rozbrojeniu się przez jedno państwo. Więc, drogi Sov (o ironio, Twój nick automatycznie czytam jako "soviet reign") – jest to więcej niż niemożliwe. Może i zabrzmię teraz nieco stronniczo, ale wydatki na militaria jak i sama armia są po prostu niezbędne, aby jakikolwiek twór był w stanie przetrwać. Jeżeli coś nie jest chronione przez wojsko i jest zarazem wartościowe – zaraz znajdą się miecze/bagnety/lufy, które się tym zaopiekują.
Znowu światowe rozbrojenie stawia świat w kiepskiej sytuacji, jeśli znajdzie się ktoś, kto potajemnie się uzbroi – i już mniejsza, czy będzie to państwo czy grupa bandytów, która zrobi masakrę, zanim ktokolwiek będzie w stanie reagować.

Cytat:4. Ludzie chcą mieć drogę? To niech się zrzucą, niech się zorganizują, niech stworzą przedsiębiorstwo budowy swoich własnych dróg; ich sprawa. Jeśli będę chciał z tych dróg skorzystać, to za to zapłacę. Proste. Wolność? Wolność.

Szczerze mówiąc, "jakiś" czas temu sam byłem hurraliberałem. I wiek (albo raczej przybywający rozsądek) sprawi (a przynajmniej taką mam nadzieje), że sam zobaczysz, jak głupi to jest pomysł. Rzeczy wchodzące w skład bezpieczeństwa narodowego (kolej, drogi, elektrownie itd) nie powinny, a wręcz, nie mogą być prywatne z jednego powodu – kapitalizm jest równie utopijny co komunizm. Oddanie tego w ręce prywatne paradoksalnie obniży jakość życia – podobnie zresztą jak prywatyzacja służby zdrowia.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#14
(02-02-2014, 20:56)Elas napisał(a):
Cytat:3. Armia – ci, co się boją, i co chcą, niech płacą na armię. Będą ją mieli i będzie ona bronić tylko ich. Wolność? Wolność.

Zawsze lubię słuchać jak ludzie postulują o światowym rozbrojeniu bądź (jeszcze lepiej) rozbrojeniu się przez jedno państwo. Więc, drogi Sov (o ironio, Twój nick automatycznie czytam jako "soviet reign") – jest to więcej niż niemożliwe. Może i zabrzmię teraz nieco stronniczo, ale wydatki na militaria jak i sama armia są po prostu niezbędne, aby jakikolwiek twór był w stanie przetrwać. Jeżeli coś nie jest chronione przez wojsko i jest zarazem wartościowe – zaraz znajdą się miecze/bagnety/lufy, które się tym zaopiekują.
Znowu światowe rozbrojenie stawia świat w kiepskiej sytuacji, jeśli znajdzie się ktoś, kto potajemnie się uzbroi – i już mniejsza, czy będzie to państwo czy grupa bandytów, która zrobi masakrę, zanim ktokolwiek będzie w stanie reagować.

Cytat:4. Ludzie chcą mieć drogę? To niech się zrzucą, niech się zorganizują, niech stworzą przedsiębiorstwo budowy swoich własnych dróg; ich sprawa. Jeśli będę chciał z tych dróg skorzystać, to za to zapłacę. Proste. Wolność? Wolność.

Szczerze mówiąc, "jakiś" czas temu sam byłem hurraliberałem. I wiek (albo raczej przybywający rozsądek) sprawi (a przynajmniej taką mam nadzieje), że sam zobaczysz, jak głupi to jest pomysł. Rzeczy wchodzące w skład bezpieczeństwa narodowego (kolej, drogi, elektrownie itd) nie powinny, a wręcz, nie mogą być prywatne z jednego powodu – kapitalizm jest równie utopijny co komunizm. Oddanie tego w ręce prywatne paradoksalnie obniży jakość życia – podobnie zresztą jak prywatyzacja służby zdrowia.

Wiecie, o co mi chodzi z moimi poglądami? Że coś się musi w naszym kraju zmienić. A obywatele zachowują się tak, jakby krzyczeli, że państwo jest w fatalnym stanie, ale jednak w końcu dochodzili do wniosku, że ważne, że państwo jest. To podejście jest złe. Nie można się zadowolić czymś takim, jak ów potworek, którego jesteśmy mieszkańcami.

Elas, piszesz, że rzeczy wchodzące w skład bezpieczeństwa narodowego nie mogą być prywatne. Tylko, że to jest tłumaczenie państwa, którego nie znosisz, kiedy stoisz w kolejce do lekarza, które wyzywasz, czekając pół godziny na spóźniony pociąg, które okrada Cię z Twoich własnych pieniędzy – emerytury. Akceptujesz to, czego normalny klient by nie zaakceptował. Tak, klient!– bo państwo jest stworzone przez ludzi i to ludziom ma służyć, a nie na odwrót. W Polsce się o tym zapomina (Narodowcy), mówiąc, że kto wyjeżdża z kraju, ten zdrajca, albo nowocześni patrioci, mówiący, że podatki na Cyprze to kradzież.

NASZA ARMIA NIE POKONAŁABY WOJSK BIAŁORUSKICH, więc o jakim bezpieczeństwie w ogóle mówimy? Nie mamy dosłownie nic. Nowoczesnych wojsk lądowych, silnych sił lotniczych, okrętów podwodnych, respektowanej marynarki wojennej. Nasze "dywizje pancerne" nie byłyby w stanie przejechać z Wielkopolski do Łódzkiego, a co dopiero bronić granic. Wojska rakietowe niemal nie istnieją, nie stać nas na rodzimej produkcji broń i pojazdy. Korupcja osiąga rozmiary Mount Everest, więcej "ogonów" niż "kłów".

Chodzi mi o to, że Polakom nic nie zaszkodziłoby, gdyby wpuścili libertarian czy Korwina do sejmu. A wreszcie mielibyśmy dwie ścierające się siły: liberałów i krypto-socjalistów. Dzięki temu nie można by już było tylko Korwina wyśmiewać, trzeba by było go pokazywać w telewizji, gazetach, radiu; a to już sukces. Po prostu ludzie w Polsce udają, że mamy różnorodność polityczną, a tak serio to postulaty większości partii są populistyczno-lewicowe. Można by walczyć o zmiany w konstytucji o debiurokratyzację i normalizację.

Chciałbym, żeby nie było nic publicznego, ale wiem, że dziś to niemożliwe. Czemu jednak Polacy nie zrobią nic, żeby coś zmienić, ale dalej wchodzą w to samo g*wno?
"I żonie Lota oczywiście zapowiedziano, że ma się nie oglądać tam, gdzie zostali wszyscy ci ludzie i ich domy. Ona jednak obejrzała się i za to ją kocham, bo to było tak bardzo ludzkie.
Została za karę zamieniona w słup soli. Zdarza się."
Kurt Vonnegut, Rzeźnia numer pięć
Odpowiedz
#15
Cytat:Wiecie, o co mi chodzi z moimi poglądami? Że coś się musi w naszym kraju zmienić. (...)

Nie mam pojęcia skąd wyciągnąłeś taki wniosek z mojej wypowiedzi odnośnie mnie.

Cytat:Elas, piszesz, że rzeczy wchodzące w skład bezpieczeństwa narodowego nie mogą być prywatne. (...) W Polsce się o tym zapomina (Narodowcy), mówiąc, że kto wyjeżdża z kraju, ten zdrajca, albo nowocześni patrioci, mówiący, że podatki na Cyprze to kradzież.

Przeskakujesz z skrajności w skrajność. O tym, że znowu przypisujesz mi coś, czego nie napisałem, nie mówiąc.
Cóż – po kolei. Zaczynając od lekarza: problemem nie jest sam fakt upaństwowienia służby zdrowia, a sposobu, w jaki to było zrobione. Zauwaz, że za naszą zachodnią granicą istnieje dobrze funkcjonująca, państwowa służba zdrowia. Bez pół godzinnych kolejek, bez zapisywania się na trzy lata przed zabiegiem.
Załóżmy jednak, że sprywatyzujemy służbę zdrowia. Mieszkam w miasteczku mającym trochę poniżej 20 tysięcy mieszkańcow. Mamy tutaj własny (mały, bo mały, ale jednak) szpital. Powiedz mi, jak ten szpital miałby się utrzymać się prywatnie? czy może wolałbyś, aby jakiekolwiek szpitale utrzymywały się tylko w największych miastach? Lecz na jakiej zasadzie miałyby wtedy funkcjonować? Jak wyobrażasz sobie działanie kompletnie prywatnej służby zdrowia?

Co do PKP – kolej sama w sobie nie jest częścią bezpieczeństwa narodowego a PKP bym sprywatyzował. Natomiast infrastruktura niezbędna do poruszania się pociągów (tory i cholera wie co jeszcze) powinna być już państwowa. Natomiast armia powinna posiadać własne pociągi, wagony etc – i wynajmować je prywatnym firmą, które organizowałyby transport prywatny.

Nie wiem w którym momencie wywnioskowałeś, że jestem za przymusem emeryturalnym – ale pomyliłeś się.

Ogólnie mam wrażenie, że zamiast podejść racjonalnie do tego co napisałem, wziąłeś mnie z góry za "gimba, lewaka, komucha, idiotę" i co tam jeszcze byś chciał i próbujesz jechać na tej łatce. Błędnie, bo jestem liberałem.

Nie wiem też czemu sądzisz, że akceptuje obecny stan rzeczy – otóż wręcz przeciwnie, nie robię tego.

Cytat:NASZA ARMIA NIE POKONAŁABY WOJSK BIAŁORUSKICH (...) Wojska rakietowe niemal nie istnieją, nie stać nas na rodzimej produkcji broń i pojazdy. Korupcja osiąga rozmiary Mount Everest, więcej "ogonów" niż "kłów".

Zacznę od tego, że właśnie wypowiedziałeś się na temat, na który się nie znasz i to z absolutną pewnością, niemalże godną pozazdroszczenia.
Ekspertem co prawda nie jestem, ale mogę śmiało stwierdzić, że mylisz się w tym fragmencie – i to znacznie.
Zacznijmy od tego – wszyscy twierdzący, że Ukraina/Białoruś jest w stanie wygrać wojnę w której są stroną atakującą przeciwko Polsce (zakładając nierealny wariant 1vs1) bądź którzy sądzą, że Rosja w kilka godzin dotarłaby do Warszawy/Odry – nie mają najmniejszego pojęcia o potencjałach militarnych tych państw oraz sposobach współczesnego prowadzenia wojny.
Skoro to mamy za sobą to lecimy za sobą:
Wojska lądowe: mamy bardzo nowoczesny transporter Rosomak (czyli przeróbka fińskiej Patrii AMV) w sporej ilości. Dysponujemy nowoczesnymi czołgami Leopard 2A4, zakupujemy niedługo także wersje A5. Uzupełniają je PT-96 Twardy, które może nie są już "cud miód orzeszki", ale wciąż stanowią na polu bitwy realną siłę bojową. Z tego co widzę to na rozpoznaniu mamy starusieńkie BRDMy 2, ale z tego co się orientuje, to na tym polu ogólnie jest zastój, ponieważ dominuje zwiad powietrzny. Może więc pojazdy? Poza postradzieckimi tworami, mamy HMMViki czy MRAPy (gdzie osobiście nie uważam, aby miało to jakoś szczególnie duże znaczenie). Może więc wyposażenie samej piechoty jest słabe? Beryl jest przeróbką kałacha, ale od '47 nie było szczególnego rozwoju broni palnej. Natomiast na zdjęciach z Afganistanu widać sporą ilość rozmaitej optyki na spluwach naszych chłopców, więc potencjał Beryla jest wykorzystywany dobrze. Może będzie on słabszy niż M4 czy G36, ale różnice te będą niewielkie. Co prawda dalej używamy starusieńkiego PK i tu rzeczywiście przydałoby się coś lepszego (i z amunicją w standardzie NATO). Podobnie z RKMem, którego funkcję pełni aktualnie RPK.
Karabiny wyborowe, snajperskie i wielokalibrowe karabiny wyborowe mamy własnej produkcji (poza Sako) i nowoczesne. SWD oczywiście nie wliczam.
Ręczne wyrzutnie ppanc rzeczywiście nieco leżą, ale skuteczność RPG zależy od głowic a nie od niego samego w sobie. Mamy Carl Gustavy, ale używane tylko przez specjalsów i spadochroniarzy, a szkoda.
Może więc wsparcie piechoty będzie słabym punktem? WKMy (zwane też CKMami) mamy radzieckie, ale broń tego typu nie zestarzała się (Amerykanie używają M2 opracowanego w '33 dla innego przykładu).
Więc może ATGMy? Cóż, Konkursy i Spiki jako te najnowocześniejsze w nieco przymałej, ale wystarczającej, ilości. Poza tym starsze Malyutkie i Fagoty – nie ma na co narzekać.
Przyznam się, że na broni plot nie znam się specjalnie, więc pozwole sobie się nie wypowaidać. Natomiast słyszałem, że mamy jedne z lepszych systemów radarowych.
Artylerie samobieżną jak i zwykłą mamy i to całkiem nowoczesną. Samobieżna artyleria rakietowa (nowoczesna, bo o GRADach to szkoda mówić :D) też znajduje się w WP.
O posiadaniu naprawdę zajebistych sił specjalnych wyposażonych w nowoczesną broń nie wspominam.

Przejdźmy do lotnictwa. Mi-17 i Mi-8 rzeczywiście są przestarzałe, ale trwają już przetargi na ich wymianę. Mi-24 jako helikopter szturmowy w naszym wypadku nada się, tym bardziej, że to głównie kwestia tego, co się podwiesi. Chociaż termowizja zawsze na propsie.
MiGi-29 są przestarzałe tylko trochę, F-16 to nowoczesne maszyny. Jedyne co koli w oczy w odrzutowcach to Su-22.

Flota jest słaba, ale tak naprawdę my nie potrzebujemy silnej floty. Po pierwsze, naszym zadaniem jest jedynie zabezpieczenie szlaku Gdańsk – cieśniny Duńskie. Po drugie, Bałtyk jest płytki. Po trzecie, role tą może (cześciowo) przejąć lotnictwo.

O wojskach rakietowych do użycia taktycznego pisałeś wcześniej. Na co nam strategiczne wojska rakietowe? Nie mamy broni atomowej (a szkoda), rozwijać ją tylko dla chemicznej i biologicznej jest głupotą.

Z korupcją się zgadzam.

Cytat:Chodzi mi o to, że Polakom nic nie zaszkodziłoby (...) Można by walczyć o zmiany w konstytucji o debiurokratyzację i normalizację.

Nawet pomijając fakt, że Korwin nie ma szans dostać się do władzy, to jest on typem człowieka, który dużo mówi a mało robi. Pozwolę sobie zauważyć, że Tusk też obiecywał obniżki podatków, likwidacje fotoradarów i wiele innych, liberalnych rzeczy – efekty widać.

Cytat:Chciałbym, żeby nie było nic publicznego, ale wiem, że dziś to niemożliwe. Czemu jednak Polacy nie zrobią nic, żeby coś zmienić, ale dalej wchodzą w to samo g*wno?

Naprawdę oczekujesz odpowiedzi? :D
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#16
W tym temacie od odkopania tylko jeden Nax napisał coś mądrego (mało, bo mało, ale może dlatego, że wypowiedział się o czymś, o czym się zna?)
A Was panowie, zanim zaczniecie kontynuować swoje gimnazjalne dywagacje, odsyłam do pierwszej z brzegu lektury na ten jakże podstawowy temat, który sprawia Wam tyle problemów (a może to Polaczkowa zasada "nie znam się, ale się wypowiem"?)

Literatura

Możemy podyskutować jak wrócicie troszkę bardziej douczeni ;)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#17
Dobra, nie kłócę się i nikogo za nic nie uważam.

Elas, po pierwsze, nie uznawaj nic co mówię za brak szacunku. Część moich wypowiedzi ma bardziej funkcję obrazującą, niż skonkretyzowaną (co niektórzy mogą uznać za manipulację lub arogancję). Lewakiem i gimbem mogę nazwać mojego kolegę z klasy, który twierdzi, że Kukliński był zdrajcą ojczyzny i takie różne dyrdymały, a nie praktycznie nieznaną mi osobę :) .

Po drugie, nie jestem takim laikiem w temacie wojskowości, za jakiego mnie uważasz. Prawdopodobnie wnioskujesz tak, ponieważ jak sam powiedziałeś: "Wszyscy twierdzący, że... nie mają najmniejszego pojęcia o potencjałach militarnych tych państw oraz sposobach współczesnego prowadzenia wojny. "

Rozumiem ideę nowoczesnej wojny, tak samo jak rozumiem, jaka jest konfiguracja wojskowo-polityczna w dzisiejszym świecie. Rozumiem, że posiadanie przez niektórych broni jądrowej zmienia ową konfigurację jeszcze bardziej. Nigdy nie uważałem, że zaatakuje nas Białoruś albo Ukraina (sic!, z tym rozpier** który mają u siebie?), to tylko metafora rozkładu organizacyjnego Sił Zbrojnych RP.

Wiedziałem z grubsza, jakie podasz przykłady co do wojska, lecz gdybym ja zaczął przytaczać je w moim poście, to po prostu byłby za długi (już jest) :) Często wymienia się w dyskusjach Beryla, Rosomaka, Twardego, potem ktoś coś rzuci o F-16 (mamy ich 40? 50?!). W moim otoczeniu jedna osoba wiedziała, że na wyposażeniu Armii Polskiej stoją Leopardy. Nie neguję tego, że armię mamy profesjonalną i że produkujemy dobrą broń czy coś tam. Przy tak marnej organizacji, zarządzaniu i korupcji na nic nam się to nie zda, tak samo jak sama Formoza nie zneutralizuje rosyjskiej floty podwodnej czy Grom sam nie odeprze szturmu na Warszawę (znowu archaizm wojenny, ale co mi pozostało?)

<Powiedziałbym, że jestem "amatorem wojskowości", dużo niżej niż jakikolwiek specjalista czy ekspert, ale jednak wyżej niż pospolity obywatel. Cała prawda jest taka, że wolę "Achtung Panzer" Guderiana, Blitzkrieg, pancerniki zamiast lotniskowców i czasy sprzed ery jądrowej :) >

Podsumuję część tego, co próbowałem wcześniej przekazać:
Krytykując libertarian/korwinistów/liberałów, wiele osób mówi o Polsce jako o państwie, którym powinno być, a nie takim którym jest. Takim dobrym państwem, w którym wszystko zorganizowane w miarę logicznie. W którym masz pewność, że infrastruktura zostanie zabezpieczona, bezpieczeństwo zapewnione, wolności bronione a sprawiedliwości zadość. Kiedy ja powiem na przykład: "prywatyzujmy", ktoś powie: "chyba cię ..., państwo powinno..." no właśnie, powinno, ale nie działa tak, jak trzeba. Taka jest najczęstsza retoryka.

Kończąc pozostaje mi tylko przytoczyć wypowiedź Kamila Cebulskiego: "Kraj dziadów zostaw dziadom". :D
Koniec kłótni, żaden drugiego nie przekona :D
Pozdro
"I żonie Lota oczywiście zapowiedziano, że ma się nie oglądać tam, gdzie zostali wszyscy ci ludzie i ich domy. Ona jednak obejrzała się i za to ją kocham, bo to było tak bardzo ludzkie.
Została za karę zamieniona w słup soli. Zdarza się."
Kurt Vonnegut, Rzeźnia numer pięć
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ile jest demokracji w demokracji? yossarian 0 1,451 06-08-2015, 23:11
Ostatni post: yossarian

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości