Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Ostoja
#1
– Dlaczego? – Dźwięk kolejnego sms zagłuszył ciszę, panującą w ciemnym pokoju.
– Wiesz, to dziwne, kiedy tracisz coś, co było dla ciebie ważne. Nie masz już ochoty na nic. Natłok problemów robi swoje. Ja nie chciałam. Po prostu poczułam, że nie dam rady unieść kolejnej belki. – Padła odpowiedź.
– Ale dlaczego zrobiłaś to ot tak? Po prostu... Bez mrugnięcia. – Nie dawał za wygraną.
– Chęć zrozumienia czegokolwiek czasem potrafi zgubić. – Brunetka odrzuciła telefon na łóżko. Nie chciała już odpisywać. Nie chciała mówić, co tak naprawdę czuła, bo to było głupie. Dla niej.
– To nie zmienia faktu, że chcę wiedzieć.
– Zrozum, kiedy w miejscu, w którym zaczną Cię traktować jak śmiecia, którego słowa są nie tylko zbędne, ale i dla innych śmieszne czy nawet głupie... Tak, to jest czas, żeby odejść.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Jak zawsze fantastyczne i dała mi sporo do myślenia o życiu. :P Jestem ciekaw kiedy Ci się skończą pomysły ^^
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#3
Cytat:– Wiesz, to dziwne, kiedy tracisz coś, co było dla ciebie ważne.
Nie pasuje mi przecinek przed "kiedy". Po prostu nie lezy mi intonacyjnie, Dunia :p

Cytat:Nie chciała mówić, co tak naprawdę czuła, bo to było głupie.
A tu z kolei przecinek po "mówić" zaburza mi rytm :P
Moge sie mylic, bo nie jestem jakims asem interpunkcji. Po prostu przeczytaj sobie na glos :P

Widze tu roznice Twoich pogladow z moimi :P
Ja jestem zdania, ze jesli ludzie uwazaja to, co mowie za glupie – sami sa glupi, bo nie potrafia ogarnac o co mi chodzi :P I nigdzie sie nie wybieram... Co wiecej... Bede ich meczyc swoja osoba ze zdwojona sila, bo...
THIS IS SPARTA!!!!!!!!
Odpowiedz
#4
O, a tego nie znałam...
Co o tym myślę, zostawię dla siebie... Bo mi się źle kojarzy...
Choć ogólnie podoba mi się bardzo...
:angel:
Odpowiedz
#5
Duś, w Twoich miniaturkach zawsze zawierasz najważniejsze prawdy. Robisz to po mistrzowsku, w tak małym polu do popisu.
Gratki. :D
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#6
Podbijam.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Bawisz się w wykopki? Przeczytałem, ale tekst nie wzbudził we mnie emocji. Może nie zrozumiałem, ale nie sądzę, żeby tam było co rozumieć.
Odpowiedz
#8
Lubię wykopki. Pora roku jest wtedy fajna.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#9
Próbowałem utożsamić się z bohaterką miniaturki. Poczułem się jak feministka, żyjąca w separacji z mężem, pragnąca pokazać, że niczego się nie boi. Dostała pracę na budowie, jak mężczyzna, ale nie podołała wyzwaniu i szybko ją straciła. Popełniła błąd wybierając taką drogę kariery. Nie wzięła pod uwagę faktu, że nie jest tak silna jak mężczyzna. Chcąc udowodnić, że nadaje się do tego typu pracy, zaczęła przenosić drewniane belki. Już przy pierwszej, miała problemy. Nie mogła jej unieść i upuściła ją. Drewniana bela upadając połamała się, przez co feministka naraziła na dodatkowe koszta inżyniera nadzorującego budowę. Straciła pracę i zamknęła się w swoich czterech ścianach. Kiedy nie miała już za co kupić jedzenia, postanowiła zwrócić się do wcześniej odrzuconego przez siebie męża. Zrozumiała, że jej poglądy, nie zawsze się sprawdzają. Mąż jednak nie zwracał juz uwagi na swoją byłą. Ona zaś, jej damska duma i honor, nie pozwoliły błagać o przebaczenie. Z czasem uświadomiła sobie, że to ona źle postąpiła, traktując męża jak śmiecia, a los odwdzięczył się tym samym. W tym życiu nie było już dla niej miejsca. Jedynym wyjściem był wyjazd, na tyle daleko, żeby zacząć wszystko od początku.

Może również nie jest to trafna interpretacja, ale... :D
Odpowiedz
#10
Oj, toi już jest nadinterpretacja, ale fajnie się ją czytało xD
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości