Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
[Bez tytułu]
#1
Takie krótkie. Nie mam aktualnie pomysłów na IAMa, więc muszę od niego trochę odpocząć.

Postaci występujące w tej historii są wzorowane na prawdziwych osobach. To samo tyczy się miejsca akcji. Okoliczności tworzące fabułę tej opowieści są jednak fikcyjne. Nie należy doszukiwać się w nich jakichkolwiek nawiązań do prawdziwych wydarzeń.

WSTĘP

Deszcz leniwie obmywał ulice niewielkiej mieściny zwanej Moguer, znajdującej się w południowo-zachodniej części Hiszpanii. Samotny chłopak szedł chodnikami przez ulewę, moknąc bez ochrony jakiejkolwiek parasolki czy kaptura.
Będąc już niedaleko szkoły, dokąd zmierzał, zauważył swojego przyjaciela, Estebana – dość wysokiego, dobrze zbudowanego bruneta.
— Dominic! — usłyszał z oddali. Młodzieniec zbliżył się do niego i spytał zdziwiony:
— Czemu nie wziąłeś parasola? Przecież mieszkasz po drugiej stronie miasta!
Przemoczony spojrzał na niego pustym wzrokiem.
— Od dawna nie miałem potrzeby go używać i zapomniałem gdzie jest, a nie miałem już czasu szukać. Dobrze wiesz, że nie jestem do końca normalny.
— Ale nie sądziłem, że aż tak głupi — westchnął Esteban. — Nic by się nie stało, gdybyś się spóźnił tych kilka minut.
— Kto wie... Niezbadane są ścieżki przeznaczenia — odpowiedział Dominic. Przyjaciel pokiwał jedynie głową.
— Zobaczysz, przeziębisz się.
— Złego to i pałką nie ubijesz — rzucił jedną ze swoich mądrości. Resztę drogi szli w milczeniu, kryjąc się pod jedną parasolką.
Gdy zbliżyli się do bramy wejściowej, ich oczom ukazał się tłum ludzi stojących przed wejściem.
— Co do cholery? — zapytał poirytowany Esteban. Przepychali się przez gapiów, aż wreszcie dostali się na przód i ujrzeli obiekt zainteresowania. Dominic zamarł w milczeniu, a jego kolega wypuścił parasol z ręki.
Sina twarz i sznur wokół szyi. Przed oszklonymi drzwiami budynku wisiała nastoletnia dziewczyna.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Jak na razie nie jest strasznie ciekawie, ale da się znieść. Napisz więcej to zobaczymy.
Odpowiedz
#3
(19-02-2011, 19:39)Nidrax napisał(a): Będąc już niedaleko szkoły, dokąd zmierzał, zauważył swojego przyjaciela, Estebana

"szkoły, do której zmierzał, zauważył" – moja propozycja.

(19-02-2011, 19:39)Nidrax napisał(a): — Czemu nie wziąłeś parasola? Przecież mieszkasz po drugiej stronie miasta!
[...]
— Od dawna nie miałem potrzeby jej używać. Zapomniałem gdzie wsadziłem, a nie miałem już czasu jej szukać. Dobrze wiesz, że nie jestem do końca normalny.

Po pierwsze, o ile dobrze mi się zdaje to PARASOL – ON, PARASOLKA – ONA. Ale! Nie tylko to jest błędem. Spójrz na zaimki. Z ostatniego na bank można zrezygnować. Z pierwszego też.


Nie wiem... Nie wiem czy to jest dla mnie. Nie wiem czy zacznę czytać kolejną część. Postaram się przemóc, ale nic nie obiecuję.

Co do samej fabuły... Imię Esteban mnie śmieszy, ale to moje subiektywne odczucie. Wiesz, nie mogę powiedzieć czy jest ciekawe czy nie, bo tekst jest dużo za krótki...

Duś
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#4
Dzięki. W oryginale była parasolka, ale zamieniłem na parasol i zapomniałem o zaimkach.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#5
krótkie, odrobinę męczące, ale nie jest źle :)
W skali od 1-10 daję mocną 7 xdd
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#6
Krótkie, zdecydowanie ZA krótkie. Nie dowiadujemy się praktycznie nic poza tym, że kontynuacja może być ciekawa i warto poczekać, aż wystukasz coś znowu w klawiaturę. Nawet jeśli chciałabym coś więcej napisać, to nie jestem w stanie coś więcej ocenić tak krótkiego tekstu, nie masz wyjścia, piszesz dalej :P
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
No, cos takiego mi sie podoba. Krotko, zwiezle i na temat: jestem na si ;)
Dżon Rambo z cyckami
Odpowiedz
#8
Historię zamierzam kontynuować, ale prawdopodobnie przerobię fabułę i napiszę wstęp od początku... A może i nie. Muszę się jeszcze zastanowić.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#9
A ja bym chetnie przeczytala o tej dziewczynie ;p okolicznosci, motywy jej wiszenia itp :p zastanow sie, Naxiu, moze wyjsc cos calkiem smakowego.
Dżon Rambo z cyckami
Odpowiedz
#10
Fajne, szkoda, że bez kontynuacji :C
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fantasy Opowiadanie jeszcze bez tytułu. Eson 15 7,952 19-01-2013, 17:43
Ostatni post: Eson
  Obyczajowe Chwilowo bez tytułu :D Sem 6 3,785 07-04-2011, 18:41
Ostatni post: Sem

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości