Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Fantasy Gabriel [tytuł roboczy]
#1
– Kanapkę z kurczakiem, czyżbyś nie zrozumiała? – mruknąłem niezadowolony. Kasjerka zdawała się nie należeć do najinteligentniejszych osób mieszkających w Montpellier. Uniosłem brew, przypatrując się niezsynchronizowanym ruchom młodej dziewczyny. – Mogłabyś się pospieszyć… – Schyliłem się lekko, by dojrzeć napis na jej koszulce. – Ellene… – Wywróciłem oczami. – Nie chciałbym połowy życia spędzić w jakiejś dziurze z kanapkami, w towarzystwie niezdary. – warknąłem. Po kilku minutach otrzymałem to, co zamówiłem. Usiadłem w kącie, przy małym stoliku. Jedzenie z baru uniwersyteckiego pozostawiało wiele do życzenia, jednak trzeba było się przyzwyczaić. Tym bardziej, jeśli nie wystawia się nosa spoza budynku uczelni.
Rozglądałem się po pomieszczeniu. Szukałem kolejnej ofiary. Kolejnej zagubionej duszy. Moją uwagę przykuł mały rudzielec o popielatych policzkach. Wyglądała całkiem normalnie – ciemna bluza, kaptur na głowie, bojówki, a uszach miała słuchawki. Zwykły człowiek nie usłyszałby delikatnego głosu wokalistki Within Temtation, do mnie jednak dotarła melodia utworu "Angels". Siedziała skulona przy oknie. Spoglądała smutnym wzrokiem na jedną z uliczek akademickich. Uśmiechnąłem się. Wiedziałem już, że to będzie ona.
Jedząc powoli kanapkę wyjąłem kartkę i długopis. Zamaszystym pismem zacząłem umieszczać na niej fragment piosenki.
‘You took my heart,
Deceived me right from the start.
You showed me dreams,
I wished they'd turn into real.
You broke your promise and made me realise.
It was all just a lie.’

Uśmiechnąłem się bardziej do siebie niż do kogokolwiek innego. Pod tekstem zamieściłem numer swojego pokoju. Wstałem, zostawiając na stole nieskończone jedzenie. Przechodząc obok stolika Rudowłosej, zostawiłem zgiętą kartkę. Wyszedłem z baru, kierując się prosto do akademika. Mijając drzwi wejściowe skręciłem w prawo, potem przystanąłem pod pokojem osiemdziesiąt sześć. Nie pukając, wszedłem.
– Wypad. – warknąłem. – Masz wolne. – Nie raczyłem nawet spojrzeć na pierwszorocznego współlokatora. – Wyjazd powiedziałem! – mruknąłem ostro, przenosząc rozgniewany wzrok na Williama. Chłopiec patrzył na mnie ze strachem w oczach. Stałem w drzwiach, nie miał więc drogi ucieczki. Zerwał się pospiesznie z łóżka. Zaczął pakować najpotrzebniejsze rzeczy do małego plecaka. – Wyglądasz jak przestraszone kurczę. – Westchnąłem. Will miał delikatną, dziewczęcą urodę. Średniego wzrostu blondyn o jasnoniebieskich oczach.
– Na ile tym razem…? – zapytał cicho, drżącym głosem, nie patrząc na mnie.
– Kilka dni. – Spojrzałem jak dziecię nieistniejących bogów, ze spuszczoną głową, unikając mojego wzroku opuszcza nasz wspólny pokój. Usiadłem na swoim łóżku. Zamknąłem oczy. Czekałem około dwóch godzin. Poczułem jej zapach. Potem usłyszałem stukanie do drzwi.
– Wejdź… Zivien. – powiedziałem chłodno. W drzwiach ujrzałem ową Rudowłosą, zagubioną dziewczynkę z ‘kanapkowego baru’. – Gotowa na sesję?
– Jaką sesję…? – Spojrzała niepewnie najpierw na mnie, potem powiodła wzrokiem po całym pokoju.
– Powiedz mi, co byś chciała wymazać z pamięci… – uśmiechnąłem się do niej.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Więc... Od czego by tu zacząć. Błędów nie widzę, a czytając nawet nie mrugałem, więc zakładam, że ich nie ma! Ale nie to mnie uderza... Niby wszystko ok... Tylko przez pierwszy fragment (do rudowłosej) nie bardzo mnie interesował. Wiem, wiem. Początek jakiś musi być. W każdym razie jest super potem. Chcę zobaczyć jak będzie dalej.
Odpowiedz
#3
Oto i przykład, że wystarczy wpaść na właściwy pomysł. ;p

(17-02-2011, 16:04)Hellbringer napisał(a): Niby wszystko ok... Tylko przez pierwszy fragment (do rudowłosej) nie bardzo mnie interesował.

Faktycznie. Fragment przedstawiający jedną z głównych postaci opowiadania jest jak najbardziej zbędny. Tak samo jak opis sytuacji, w której się poznali. No bo jakby inaczej...

Co do tekstu – dwie sprawy, które burzą realizm i plastyczność, za które tekst bardzo mi się spodobał.

Cytat:– Kanapkę z kurczakiem, czyżbyś nie zrozumiała? – mruknąłem niezadowolony. Kasjerka zdawała się nie należeć do najinteligentniejszych osób mieszkających w Montpellier. Uniosłem brew, przypatrując się niezsynchronizowanym ruchom młodej dziewczyny. – Mogłabyś się pospieszyć… – Schyliłem się lekko, by dojrzeć napis na jej koszulce. – Ellene… – Wywróciłem oczami. – Nie chciałbym połowy życia spędzić w jakiejś dziurze z kanapkami, w towarzystwie niezdary. – warknąłem. Po kilku minutach otrzymałem to, co zamówiłem.

Tak. Początek.
Wiadomo, czytelnicy chłoną chamstwo jak gąbka wodę lub arbuz wódkę, ale nie sądzisz, Dusiu, że gdyby ktoś zrobił sobie z kasjerki pojazdowy festyn śmiechu, to owa kasjerka zareagowałaby... cóż, źle?

Cytat:Wejdź… Zivien.

Egzotyczne, fantastyczne imię. Nie pasuje do stylu, nie pasuje do miejsca, nie pasuje do osoby – zwykłej, szarej dziewczyny.

I co najważniejsze – to męskie imię, o ile ja i google się nie mylimy ;]
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#4
Nie, nie jest męskie. Albo nie tylko.
Wiesz, są kasjerki-cioty, kasjerki-nieloty i kasjerki-radzące-sobie. Są różne kasjerki. Ta kasjerka jest typem pierwszym. Nie każdy odchrząknie. Są tacy, którzy uśmiechną się nie zauważając, bądź udając, że nie zauważyli chamstwa/ironii.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fantasy [North Region] Kraina Nocy (tytuł roboczy) Samotny wilk ze wschodu 10 3,588 28-05-2016, 02:29
Ostatni post: Samotny wilk ze wschodu
  Psychologiczne Rozum (tyt. roboczy) Haroshi 10 3,463 24-10-2015, 20:34
Ostatni post: Maro
  Fantasy Klątwa Przeznaczenia (tytuł roboczy) Quritto 6 2,146 12-01-2015, 01:35
Ostatni post: xsavier
  Fantasy Mistrz Złodziei (Tytuł roboczy) Yohan 10 2,721 07-09-2014, 15:21
Ostatni post: Naglfalgar
  Fantasy Miasto wygnanych [ Tytuł roboczy ] van Tesse 23 7,983 06-03-2011, 20:30
Ostatni post: Sem

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości