Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Ostatnie pożegnanie.
#1
Bardzo stara miniatura. Zobaczymy jak na nią zareagujecie ;)



Wyszywałeś srebrną nicią
krawędzie mojej duszy.
Śpiewając do ucha
romantyczne piosenki.


Kiedyś grałeś mi na gitarze, śpiewałeś i szeptałeś do ucha. Nazywałeś mnie swoim Skarbem, stworzonym do tego, by dodawać barw twojemu światu. Przejeżdżałeś opuszkami palców po moich nagich udach, licząc kolejne zadrapania. Natrafiając na nowe, całowałeś je, aby szybciej się zabliźniły.

Wołam Cię.


Kiedy poprosiłem, przybiegałaś. Ocierałem pot z twego czoła, by móc je ucałować. W stan upojenia wprowadzał mnie zapach tych specyficznych perfum, których zwykłaś używać. Wierzyłem, że zawsze będziesz. Zamiast mnie, widziałaś kogoś, kim chciałem być. Wiesz, starałem się za wszelką cenę być dla ciebie oparciem.

Zasłabniesz.

Zatraciłam się w tobie. Przecież musiałeś zdawać sobie z tego sprawę. Każdego dnia trwałam, trzymając cię za rękę. Na pewno pamiętasz jak kurczowo zaciskałam na niej palce. Uśmiechałam się, patrząc w twoje szare tęczówki. Kochałam te tańczące w nich iskierki.

Podnieś się.


Łapiąc kosmyki moich włosów, zamykałaś oczy. Robiłaś przy tym głupią minę. Kochałem to. Kochałem każdy gest, każde słowo, które skierowane było do mnie. Kiedy się staczałem, potrafiłaś uderzyć, ocucić. Potem zostawiałaś tylko krótkie "przepraszam", uciekając wzrokiem w bok. Skarbie, ja wiedziałem, że robisz to dla mojego dobra.

Wariujesz.


Nie miałam nic oprócz ciebie. Codziennie słuchałam jak nucisz Dżem pod prysznicem. Za każdym razem, kiedy wracałeś do pokoju, delikatnie pchałeś mnie na łóżko. Kładłeś się tuż obok, policzek opierając o moją pierś. Uwielbiałeś, gdy nie nosiłam stanika.

Popełnisz błąd.

Złożyłem ci niemą obietnicę. Siedząc pod ścianą, z lekko rozchylonymi wargami w niedowierzaniu, wpatrywałem się w twoją twarz. Nie mogłem uwierzyć. Nie po tym, co przeszliśmy. Przecież wszystko można naprawić!

Szepcz.


Widziałam jak na mnie patrzyłeś. Serce mi się krajało. Nie mogłam inaczej, uwierz. Wchłonęłam już pewną część ciebie. Sprawiłam, że się zmieniłeś. Za bardzo. Wybacz, proszę. To nie mogło tak być. To nie miało się tak skończyć.

Położę ci białą różę
Dołączę do niej swe serce.
Kiedy to zobaczysz
uśmiechnij się, proszę.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
To było bardzo... głębokie.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#3
łał. Jestem pod wrażeniem. Jedna z lepszych twoich prac. Głęboka... pięknie. ;d
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#4
Dla Hella zbyt głębokie. Musiałem czytać kilka razy, ale coś w końcu chyba zrozumiałem. Dzięki! Powodzenia w dalszym pisaniu. (To rozkaz. Masz pisać.)
Odpowiedz
#5
Do opisania moich emocji nie trzeba dużo słów: fajne.

Że tak powiem... do końca trzeba myśleć, by się domyśleć o co w tym chodzi. Czy to lepsza odmienność od twoich normalnych prac? Nie wiem. Ale na pewno miła odskocznia.
(28-02-2011, 17:04)Duśka wyrażająca się o moich obowiązkach napisał(a): (...)kawy nie robię, herbaty też nie, nie zmywam naczyń i nie myję podług. To robota Norbisia.


Odpowiedz
#6
Głębokie, głębokie, głębokie... Nie jestem co do tego przekonana. No niby jest jakiś pierwiastek tajemniczości, ale jednak za mały, by nazwać to głębokim. Po prostu opisałaś kolejną prosta rzecz. Ale w bardzo ładny sposób, z tym się zgodzę.
Ogólnie pomysł mnie nie zachwycił, ale wykonanie jest miodzio.
[Obrazek: R33wB.gif]

Sorry, I'm allegic to BULLSHIT.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Skojarzyło mi się to z tańcem miłosnym :D Końcówka najbardziej mi się podobała.
Pierwszy, który porównał oczy do gwiazd był poetą-geniuszem, każdy następny – grafomanem. ~ J. Kaczmarski
Odpowiedz
#8
To jest chyba jeden z tych tekstów, z których jestem najmniej zadowolona. No, nieważne.

Dziękuję wszystkim za komentarze :)


Hell – co do Ciebie... Rozkaz nie przeszedł. Już długi czas nie piszę. A przynajmniej nie Duśką ;]
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#9
hm... Jestem delikatnie skonfundowana i chyba ciężko mi przez to przebrnąć. Choć podejrzewam, że tytuł może coś sugerować :) Niemniej jednak, czyta się dość płynnie, choć przez dłuższą chwilę nie zauważyłam, że zmienia się punkt widzenia :)
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#10
Nie jest to głębokie. To jest emocjonalne, egzaltowane i ogólnie bardzo ciekawe opisanie emocji. Te pogrubione słówka dośmieszniają tekst. Bardzo fajne przedstawienie uczuć, melancholii, ale trochę na wyrost – dla niektórych może być trudne w pojęciu, mimo że treść nie jest tak skomplikowana, na jaką może się wydawać przez tę trudną formę. Mimo to całkiem ok. Ale nie rusza specjalnie.

PS. https://www.youtube.com/watch?v=-UzuNRCZG84
Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości