Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
W meandrach Prosny
#31
Kolejny rozdział, podzieliłem go na trzy części.

VI − Nissan Navara

Zaraz po wejściu do pokoju Kowalski usiadł obok Czipa i wspólnie przeglądali na laptopie fotografie butelek z wodą mineralną. Wymieniali się opiniami na ich temat. Obie panie czekając na wynik ustaleń, razem przygotowały cztery szklanki kawy. Prokurator Nowicka zaparzyła, a komisarz Kowalska podała oficerom. Rozmawiały ze sobą szeptem.
− Ta jest idealna − stwierdził Czip, pokazując zdjęcie na stronie jednego z dyskontów.
− Masz rację, mamy szczęście. Ustal adresy najbliższych punktów sprzedaży. Za centrum poszukiwań przyjmij Gołuchów. − Kowalski wyprostował się na krześle i dopiero teraz dostrzegł szklankę z kawą. Podziękował skinieniem głowy, upił łyk i wstał. Podszedł do tablicy, chwilę się zastanowił i odwrócił do Czipa.
Zarówno Balicka, jak i Nowicka z zainteresowaniem spojrzały na wytypowaną butelkę. Prokurator delikatnie się uśmiechnęła. Mamy pierwszy ślad − pomyślała.
Aspirant Czekalski sprawdził na mapie rozmieszczenie dyskontów. Dwie minuty później Zabielski otrzymał od niego lokalizację pięciu sklepów. Jeden samochód pojechał do Pleszewa, pozostałe miały obsłużyć Kalisz.
− No, dobra. Pani prokurator, czy w razie trudności ze zdobyciem nagrań z dyskontów możemy liczyć na pani pomoc?
− Oczywiście, zostanę tutaj i pomogę aspirantowi − zgodziła się na propozycję komisarza. Baśka spojrzała na nią i doszła do wniosku, że zaogniona sytuacja między Nowicką i Szramą to już przeszłość. Niewiele brakowało, aby doszło do starcia pomiędzy nimi, gdy zastanawiali się nad miejscem poszukiwań.
Kowalski wyjął papierosa i włożył go do ust, ale nie zapalił. Zastanowił się nad przebiegiem przesłuchania dziewczyny, mógł teraz wyjaśnić swoje wątpliwości.
− Czy podczas przesłuchania Marty rzuciło się drogim paniom coś w oczy? Coś, co was zastanowiło?
− Do czego zmierzasz? − zapytała Baśka.
− Nie chcę niczego sugerować. Odpowiedzcie.
− Odniosłam wrażenie − rozpoczęła Nowicka − że to było sfingowane porwanie mające na celu uderzenie w ojca. Jednak po pokazaniu zdjęć przez matkę, odrzuciłam tę myśl. Wzajemne relacje w tej rodzinie dalekie są od ideału. Ojciec jest tyranem, a kobiety mają mu jedynie służyć. Na pewno kocha córkę, ale to za mało w ocenie Marty. Zachowanie po pierwszym ocuceniu też odbiegały od tych, jakiego się po niej powinnam spodziewać. Jednak przekonała mnie do siebie.
− A ty, Baśka?
− Myślę bardzo podobnie.
Komisarz doszedł do wniosku, że musi być przewrażliwiony. Skoro kobiety nic nie zauważyły, musiał się pomylić. Pomimo tego podjął jeszcze jedną próbę.
− Jak zapytałyście o znajomość z Tomankiem, nic nie rzuciło wam się w oczy?
− Nie. Marta starała się opowiadać bardzo szczegółowo, zastanowiła się chwilę i dlatego trwało to sekundę. Oczywiście dłużej niż w przypadku poprzednich pytań − odpowiedziała Nowicka.
Balicka zastanowiła się nad pytaniem Szramy, znała go dobrze. Zamknęła oczy i przywróciła obraz dziewczyny.
− Nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić tej sytuacji. W pytaniu padło tylko nazwisko, mogło to ją zmylić. Dopiero gdy zostało wymienione imię, odpowiedziała na pytanie. Nawet odetchnęła, przyjęłam to jako ulgę, teraz mogła udzielić odpowiedzi. My pytaliśmy o Jacka, podając tylko nazwisko. I w podświadomości wiedzieliśmy, o kogo nam chodzi. Dla niej było to tylko nazwisko wymienione ni stąd, ni zowąd.
Kowalski nie skomentował, odniósł inne wrażenie, ale zachował je dla siebie.
− Miała szesnaście lat − stwierdził.
− W dzisiejszych czasach to nic zaskakującego. − Nowicka zarozumiała, co miał na myśli. − Nie sądzę, aby to miało jakiekolwiek znaczenie w tej sprawie, tym bardziej że dużo czasu upłynęło od tej przygody. I nie dotyczyła Jacka.
Przyjechał Laluś i przyniósł nagrania z basenu. Czip zabrał się do pracy.
− To wy tu przeglądajcie nagrania. − Spojrzał na aspiranta i prokurator. − My pojedziemy poszukać miejsca przekazania dziewczyny.
W trójkę pojechali do Piotrowa. To tutaj zauważono samochód Skoczylasa, najpierw bez dziewczyny, potem już z nią. Kowalski siedział z Balicką na tylnym siedzeniu. Na kolanach trzymał otwarty laptop. Przeglądali mapę satelitarną. Wiedzieli, że ojciec Marty musiał skręcić w kierunku Prosny. Z zeznań dziewczyny wynikało, że wymiana nastąpiła w jednym z zakoli rzeki. Było już bardzo ciemno, nie ułatwiło im to zadania.
− Myślisz, że po nocy znajdziemy miejsce wymiany?
− Musimy spróbować. Gdyby ten chuj chciał współpracować, to posunęlibyśmy się znacznie do przodu. A tak pozostaje nam tylko liczenie na to, że się nie pomylimy.
Pojechali na północ, za stacją paliw Kowalski polecił skręcić w lewo do Łaszkowa. Minęli wioskę, po chwili skończyła się droga. Polną ścieżką wzdłuż drzew dotarli na brzeg Prosny.
− Teraz jedziemy wzdłuż koryta rzeki. Najpierw parę kilometrów w górę, potem wrócimy.
Laluś ruszył, jechał bardzo wolno, uważając na pojawiające się w świetle reflektorów duże kamienie. Po przejechaniu kilometra zobaczyli wyciągnięty na brzeg ponton. Zatrzymali się dziesięć metrów przed nim. Kowalski wziął latarkę i podszedł od strony pola, szukał śladów kół.
− Tu się zatrzymał, potem zawrócił po okręgu i pojechał z powrotem.
Baśka z Lalusiem oglądali ponton w świetle reflektorów samochodu.
− Wygląda na wojskowy − ocenił podkomisarz. − Dzisiaj wszystko można kupić. Co z nim robimy? − Wskazał na ponton.
− Zabieramy, jutro rano obejrzymy drugą stronę, tutaj nie ma nic ciekawego.
Dziesięć minut przyczepiali znaleziony dowód do dachu samochodu. Kowalski nie chciał go złożyć, uważał, że istnieją jakieś znikome szanse na znalezienie śladów. Po zapakowaniu udali się w drogę powrotną. Na komendzie poprosili o pomoc. Ponton schowali w pustym pomieszczeniu.
W pokoju oprócz pani prokurator zastali kilku funkcjonariuszy policji na czele z Zabielskim. Każdy miał przed sobą laptop i oglądał nagrania z monitoringu.
− Cześć − Szrama przywitał się ze wszystkimi jednym słowem. − Widzę, że macie nagrania.
− Mamy, chodź na dymka − zaproponował Zabielski. − Tu jest gęsto, a nasze panie nie znoszą męskich zapachów.
− No, no − zaprotestowała Baśka, grożąc mu palcem. − Dymów z petów nie znosimy.
Wyszli przed komendę i usiedli na ławce.
− Przejrzeliśmy nagranie z basenu. Rzeczywiście została tam uprowadzona, ale nie mamy tego na ekranie. Jest tylko jej samochód, jak wyjeżdża z parkingu i skręca na Opatówek. Prowadzi chuj w kapturze, z tyłu siedzi dziewczyna i ma głowę opartą na drugim gościu. Ten ją podtrzymuje, też jest w kapturze. Może będzie można powiększyć zdjęcia, aby były wyraźne. Czip nad tym pracuje. Teraz oglądają nagrania z dyskontów. Mamy pięć kompletów, ale to jest chujowo dużo roboty. Nie wiem, kiedy przelecą wszystkie chociaż jeden raz.
Kowalski poczęstował komisarza papierosem. Po chwili obydwoje z nieukrywaną satysfakcją głęboko się zaciągnęli.
− Nasza laska ma wątpliwości co do twojej oceny miejsca meliny. Uważa, że musi być w pobliżu Opatówka.
− A jakie jest twoje zdanie? − Kowalski przyjrzał się komisarzowi. Czekał, aż przedstawi swoją opinię, a ten nie spieszył się zbytnio. Kilka razy głęboko zaciągnął się dymem.
− Przejrzałem trasy. Z basenu wybrali jedyną możliwą, aby dotrzeć opłotkami do Gołuchowa. Po drodze nie ma żadnej kamery ani radaru. Kurwa, oni naprawdę mają łeb na karku. Tacy gówniarze, kurwa, wodzili mnie za nos. Jacka nie ma w domu.
− Skąd wiesz?
− Betka sprawdziła.
− I tak normalnie zapukali do drzwi?
Zabielski uśmiechnął się pod nosem.
− Chciałeś najlepszych. Zapukali „na świadków”. Nikt im nie otworzył, za drzwiami nie było żadnego ruchu. Uwierz mi, kurwa, oni wiedzą co i jak zrobić. Pilnują terenu wokół. Samochód ma pluskwę, ale nie drgnął nawet na sekundę. Wiesz, co myślę? Ten gnój, nie używa samochodu, kurwa.
− Mają samochód małej Skoczylas.
− Mieli, ale gdy wróciła, mogę się założyć, że już się go pozbyli.
− Masz rację. Musimy obstawić dworce autobusowe.
− Kurwa, niemożliwe. Wybij to sobie z głowy. Nie mam tylu ludzi, kurwa.
− Pierdolony tatuś. Wiedzielibyśmy, w jaki sposób otrzymywał instrukcje. Może coś, kurwa, byśmy złapali, a tak musimy się babrać.
Każdy skupił się na paleniu. Zabielski skończył i wyciągnął paczkę. Poczekał, aż Szrama wyrzuci swojego i teraz on poczęstował. Drugiego wypalili w milczeniu.
− Wracamy, może coś znaleźli.
ludzi poznawaj według paraboli, nie hiperboli
Odpowiedz
Reklama AdSense
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Wiadomości w tym wątku
W meandrach Prosny - przez burak - 27-02-2017, 20:55
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 28-02-2017, 16:34
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 28-02-2017, 17:21
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 28-02-2017, 19:00
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 01-03-2017, 00:09
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 28-02-2017, 22:26
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 01-03-2017, 00:16
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 02-03-2017, 12:29
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 03-03-2017, 21:49
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 06-03-2017, 15:43
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 03-03-2017, 22:05
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 04-03-2017, 23:04
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 07-03-2017, 13:39
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 07-03-2017, 17:14
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 06-03-2017, 18:27
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 07-03-2017, 15:09
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 07-03-2017, 19:22
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 07-03-2017, 20:19
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 09-03-2017, 20:40
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 19-03-2017, 17:33
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 09-03-2017, 21:15
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 17-03-2017, 18:36
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 24-03-2017, 15:40
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 26-03-2017, 03:21
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 19-03-2017, 18:32
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 24-03-2017, 18:08
RE: W meandrach Prosny - przez Ginger - 25-03-2017, 16:06
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 26-03-2017, 12:35
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 07-04-2017, 00:08
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 07-04-2017, 10:08
RE: W meandrach Prosny - przez burak - 16-05-2017, 11:04
RE: W meandrach Prosny - przez Nawka - 01-06-2017, 01:51

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości