Podziemie Opowiadań
Pisanie z konspektem - Wersja do druku

+- Podziemie Opowiadań (https://podziemieopowiadan.pl/forum)
+-- Dział: Konkursy i warsztaty (https://podziemieopowiadan.pl/forum/forumdisplay.php?fid=122)
+--- Dział: Artesanium (https://podziemieopowiadan.pl/forum/forumdisplay.php?fid=23)
+--- Wątek: Pisanie z konspektem (/showthread.php?tid=2953)

Strony: 1 2


RE: Pisanie z konspektem - Artur - 14-09-2015

Dlatego jestem zdania, że do powieści powinny trafić tylko te fragmenty, które są konieczne. Jeżeli bez jakiekoś fragmentu fabuła się nie posypie, prawdopodobnie ten fragment jest zbędny.

Zobacz jak krótka jest pierwsza część Mrocznej Wieży. Mistrz horrorów wziął sobie tę zasadę do serca, gdy był jeszcze newbie.


RE: Pisanie z konspektem - Yami - 14-09-2015

Moim zdaniem warto mieć "ogólny szkielet" i jakoś rozpisane sylwetki bohaterów. Jeśli nie masz solidnego planu na bohaterów, to w dialogach powstaje ci kapucha i bagno. Potworne klepanie siana bez charakteru. Bez ogólnego szkieletu na chociażby kierunek utworu i kolejne 20-30 stron, w tekście powstanie dużo błądzenia bez celu.
Taki konspekt rozumiem.
Ale mapy, szkice, rysunki i gruba teczka archiwów do tekstu to grubo za dużo. Ja bym się łatwo przy takiej robocie wypalił. Nie mówiąc już, co by było, gdyby cały pomysł okazał się po prostu... słaby.


RE: Pisanie z konspektem - Box - 20-09-2015

Ja często zanim wypuszczę na światło dzienne rozdział, mam napisanych kilka (2-3) kolejnych, by w razie czego skorygować wydarzenia w bieżącym. Przy długich opowiadaniach w pewnym momencie zaczyna mi się wszystko mieszać, dlatego tworzę fiszki. Zapisuję na malutkich karteczkach wszystko, co mi przyjdzie do głowy oraz wszystko co już stworzyłem i przyklejam/przyczepiam pod odpowiednią postacią, łączę zależności we wspomnianą już mapę myśli i nie ma bata, bym się pogubił. Problem jest, gdy stracę wenę i nie wiem, jak dalej potoczyć akcję. Tu konspekt bardzo by się przydał, bo w momencie natchnienia mógłbym opisać całość, ale nie lubię się trzymać sztywnych ram. Nie lubię, gdy wymyślę sobie w trakcie, że zginie X, bo mi akurat akcja podpasowała, a w konspekcie jest, że X zabija Y, żeby uratować Z :D
Często przez to porzucam swoje historie, bo zwyczajnie nie wiem, jak to rozwinąć, by było atrakcyjnie i interesująco.